Presja związków zawodowych działających w znanej sieci handlowej sprawiła, że kapitalista zdecydował się ponownie podwyższyć płace – do 11,5 euro za godzinę. To już druga podwyżka w ciągu ostatnich pięciu miesięcy.

flickr.com/photos/ell-r-brown
flickr.com/photos/ell-r-brown

Negocjacje pomiędzy związkami a kierownictwem Lidla zakończyły się spełnieniem postulatów strony pracowniczej. Oznacza to, że pracownicy sklepów będą zarabiać więcej niż wynosi ogólnokrajowa płaca minimalna (8,5 euro) oraz więcej niż obowiązująca płaca minimalna w sektorze handlu (9,74 euro). Podwyżki obejmą wszystkich zatrudnionych na terenie Republiki Federalnej – łącznie 70 tys. pracowników.

Dobrą pozycję przetargową związkom zrzeszającym pracowników Lidla dała wprowadzona na początku roku rządowa ustawa o minimalnym wynagrodzeniu na terenie całego kraju. Od tego czasu centrale, ze szczególnym uwzględnieniem bojowego związki ver.di prowadziły rozmowy z dyrekcją w sprawie kolejnego wzrostu płac, powołując się na dobre wyniki finansowe firmy w skali wieloletniej.

W Polsce, pracownicy sklepów niemieckiej sieci są skazani na pracę na zdecydowanie gorszych warunkach płacowych. Jest to w znacznej mierze efekt niskiego wskaźnika uzwiązkowienia. Pierwszy związek zawodowy – „Solidarność” zawiązał się wśród załogi Lidla dopiero w 2013 roku. Wcześniej kierownictwo tłumiło w zarodku wszelkie próby samoorganizacji pracowników. Próbowano złamać również powstającą strukturę „S”. Lidl Polska zwolnił dyscyplinarnie wszystkich liderów związkowych, odmówił stworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (główny postulat związku) oraz – w ramach marchewki – podwyższył płace wszystkim pracownikom o 7 proc. Mimo to związek przetrwał i funkcjonuje do dziś. W lutym bieżącego roku na wniosek „Solidarności” w sklepach łódzkiego Lidla pojawili się inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy. Kontrole wykazały liczne nieprawidłowości, m.in. przymuszanie załogi do pracy w wymiarze dłuższym niż 5 dni w tygodniu oraz brak szkoleń BHP.

Wynagrodzenie pracownika sklepu polskiego Lidla wynosiło w 2014 roku ok. 12,5 zł brutto za godzinę. To czterokrotnie mniej niż otrzymują wykonujący identyczną pracę niemieccy pracownicy sieci.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Drugi dzień walk w Górskim Karabachu. Erdogan: nie przestaniemy wspierać Azerbejdżanu

Recep Tayyip Erdogan wezwał Armenię, by natychmiast wycofała się z „okupowanych tery…