Praktyka organizowania staży umożliwia traktowanie bezrobotnych jak taniej lub wręcz darmowej siły roboczej, przedsiębiorcy nagminnie korzystali z darmowej pracy, po czym nie zatrudniali ani jednego bezrobotnego stażysty– wynika z najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli.

facebook.com / Powiatowy Urząd Pracy w Słupsku
facebook.com / Powiatowy Urząd Pracy w Słupsku

Kontrola pokazała naganną, choć niestety nagminną, praktykę nadużywania staży jako źródła darmowej pracy. Jak to się dzieje? Jeżeli staż organizowany jest przy współpracy z urzędem pracy, pracodawcy nie ponoszą żadnych kosztów. Dlatego, jak pisze NIK, chętnie angażują się w taką formę aktywizacji. Raport NIK pokazuje jednak wyraźnie, że kierują się przy tym wyłącznie chciwością. Wielu pracodawców organizuje dziesiątki staży, przyjmując na nie nawet po kilkudziesięciu bezrobotnych. Jednak po zakończeniu dotacji korzystający na nich przedsiębiorcy nie zatrudniali najczęściej ani jednego bezrobotnego stażysty, bądź zatrudniali tylko pojedyncze osoby.

Co jeszcze wykryła kontrola NIK? Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej nie dysponuje rzetelną wiedzą dotyczącą efektów aktywizacji. Mówiąc wprost: nie potrafi poprawnie wyliczyć wskaźników, które pokazują, jak efektywne są działania urzędów pracy. Np. ministerialny wskaźnik efektywności szkoleń i staży zawyża ich skuteczność o niemal 1/3 (od ok. 17 do 27 proc.). Dzieje się tak dlatego, że stosowany w Ministerstwie system informatyczny Syriusz zlicza wszystkie osoby wyrejestrowywane z rejestru bezrobotnych, także te, które niekoniecznie znalazły stałą pracę, a tylko zostały zakwalifikowane do udziału w jednym z projektów aktywizujących. I tak oto działania ministerstwa sprawiają wrażenie bardziej skutecznych. Kontrolerzy mówią o tym, że ocena działań urzędów pracy przez ministerstwo jest „nazbyt optymistyczna i nie oddająca skali problemu”.

– OPZZ od lat wskazuje, że przyjmowane przez kolejne władze metody walki z bezrobociem są nieskuteczne, a niektóre wręcz kontrskuteczne – tłumaczy Piotr Szumlewicz, doradca Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. – Programy rządowe są wyrywkowe i niespójne, a często opierają się na promowaniu niestabilnego, śmieciowego zatrudnienia.

Zdaniem OPZZ darmowe staże powinny być zakazane, a rola prywatnych agencji pracy radykalnie ograniczona. Zgodnie z konstytucją rząd powinien prowadzić politykę pełnego, produktywnego zatrudnienia. – Naszym zdaniem powinna się ona opierać między innymi na tworzeniu miejsc pracy w sektorze publicznym, szczególnie w sektorze opieki i większej roli inwestycji publicznych, w których powinien być obligatoryjny wymóg zatrudniania na etat. Rząd powinien też walczyć z umowami śmieciowymi oraz dążyć do zwiększenia stabilności zatrudnienia. Raport NIK niestety pokazuje, że rząd w wielu swoich działaniach idzie w dokładnie odwrotnym kierunku od pożądanego – mówi Szumlewicz.

– Raport NIK jest miażdżący: nieuczciwi biznesmeni nagminnie wykorzystują staże jako źródło darmowej siły roboczej. Stażyści pracują tak długo, póki płaci za to państwo, a potem są zwalniani. Co gorsza – służby publiczne patrzą na tę patologiczną sytuację z pobłażaniem, a ministerstwo podaje nieprawdziwe dane dotyczące rzekomej skuteczności aktywizacji zawodowej. Udajemy, że pomagamy bezrobotnym, a w rzeczywistości pompujemy pieniądze podatników do kieszeni zamożnych biznesmenów – uważa Adrian Zandberg z partii RAZEM.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Jest trochę ofert na staże, ze skierowaniem z PUP, z oszałamiającym wynagrodzeniem ok. 950 zł. Po tym stażu (zdaje się jeśli trwał co najmniej rok) bezrobotny wraca do PUP i znów zyskuje prawo do zasiłku dla bezrobotnych. Państwo wywala kasę, bezrobotny/stażysta i tak nie ma za co żyć, a pracodawca ma bardzo taniego pracownika. Może pani Premier z tym zrobi porządek zamiast opowiadać, że będzie dokładać do minimalnego wynagrodzenia, by „godnie żyć”? A co z tymi na bezrobociu i na fantastycznych stażach i ich godnym życiem?

    1. Staż nie uprawnia do zasiłku dla bezrobotnych, gdyż stażysta formalnie jest bezrobotnym.
      W tej chwili w Centralnej Bazie Ofert Pracy jest 3718 propozycji stażu z urzędu pracy – od 3 do 6 miesięcy.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Ziobro pokazuje zęby. Czy Kaczyński się wystraszy?

Sondaże są bezlitosne: PiS prowadzi, choć niewielką przewagą, natomiast jego koalicjanci: …