Jak wynika z czwartkowego, wstępnego raportu NIK na ten temat, leczenie bólu jest w polskiej służbie zdrowia traktowane po macoszemu. Z czterech skontrolowanych szpitali tylko jeden wyposażony był w specjalistyczną poradnię.

Według NIK brakuje procedur leczenia bólu, a prawa pacjenta w tym względzie nie są przestrzegane/flikcr.com/Magic Madzik
Według NIK brakuje procedur leczenia bólu, a prawa pacjenta w tym względzie nie są przestrzegane/flikcr.com/Magic Madzik

Kontrola rozpoznawcza Izby wykazała, że zaniedbywane jest szczególnie leczenie innego rodzaju bólu niż pooperacyjny. Brakuje standardów i procedur postępowania, ogromne są także zaniedbania w kwestii praw pacjentów, cierpiących z powodu bólu. „Ból jest czynnikiem dodatkowo obciążającym chorych. W sytuacji gdy nie jest prawidłowo leczony, utrudnia a czasami wręcz uniemożliwia proces leczenia. Ból występujący przewlekle może być przyczyną zaburzeń nastroju, powodować lęk, napięcie, rozdrażnienie i przygnębienie. Zaburzenia te mogą osiągnąć wymiar psychopatologii i prowadzić do depresji.” – piszą w raporcie eksperci NIK. Jednak spośród ponad 200 poradni, zajmujących się leczeniem bólu, tylko 20 ma charakter interdyscyplinarny, co oznacza, że osoby cierpiące z powodu przewlekłego bólu mogą uzyskać różnorodną pomoc – od farmakologicznej, przez rehabilitację, po często niezbędną pomoc psychologiczną i psychiatryczną.

Izba podkreśla też, że pacjenci mają prawo domagać się go od swoich lekarzy, zarówno na poziomie szpitala, jak i lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, a także w karetce, podczas operacji i po niej czy na oddziałach porodowych. „Dostęp do odpowiedniej opieki medycznej, w tym do terapii przeciwbólowej jest istotnym elementem realizacji zobowiązań państwa z zakresu podstawowych praw i wolności. Niezapewnienie skutecznego systemu leczenia bólu oznacza niewywiązanie się państwa z ciążącego na nim obowiązku wynikającego między innymi z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.” – piszą inspektorzy i punktują, że na niedostateczną troskę o pacjentów cierpiących z powodu bólu zwróciła Polsce uwagę ONZ. NIK podkreśla, że obecnie prowadzony jest monitoring na szeroką skalę, którego wyniki zostaną opublikowane w przyszłym roku.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Światowe media tego nie widzą: Chile ma dość neoliberalnych rządów

Dziesiątki tysięcy osób wzięło udział w manifestacji w stolicy Chile, Santiago w rocznicę …