facebook.com/podatki24

Izba skontrolowała 24 urzędy miast oraz gmin. Wyniki? Budzą zgrozę: „W większości skontrolowanych jednostek postępowania prowadzono niezgodnie z prawem i nierzetelnie. Dodatkowo większość do wiadomości publicznej podaje nieprawdziwe kwoty umorzeń dla poszczególnych przedsiębiorców”.

A chodzi o obracanie grubymi milionami – bo nieprawidłowości wykryto w 36 proc. postępowań, w których umorzono aż 22 miliony złotych. „Ponad połowa skontrolowanych gmin nieprawidłowo stosowała zasady udzielania szczególnej formy pomocy – de minimis. Ulgi były przyznawane przedsiębiorcom nawet wtedy, gdy nie przedstawili dokumentacji niezbędnej do ich uzyskania” – piszą kontrolerzy, zwracając uwagę na ogromną skalę niegospodarności oraz całkowitą uznaniowość w odstępowaniu od ściągania zaległości podatkowych.

NIK przyznała, że przesłanki do umorzenia są bardzo ogólne: nie da się ściśle zdefiniować „ważnego interesu publicznego” ani „ważnego interesu podatnika” i siłą rzeczy decyzje urzędów będą w jakimś stopniu uznaniowe, jednak uznaniowość nie równa się dowolność – „kontrola pokazała, że samorządy nagminnie łamią zapisy Ordynacji podatkowej przy umarzaniu zaległości podatkowych. Uregulowań nie przestrzegało 21 spośród 24 skontrolowanych gmin. Nieprawidłowości ujawniono w 36% postępowań podatkowych (672), a po ich zakończeniu wydano decyzje umarzające zaległości podatkowe na kwotę 21,6 mln zł, która stanowiła aż 66% kwoty badanych umorzeń”.

Przedsiębiorców klepano po plecach i odpuszczano zaległe podatki, uzasadniając to m.in. „powszechnym kryzysem światowym, koniecznością ponoszenia przez podatników bieżących wydatków czy też dokonanymi inwestycjami w ich przedsiębiorstwach, a także rekompensatami za określone działania podatników na rzecz gminy”. W wielu przypadkach przedsiębiorcy nie przestrzegali terminów ani nie donosili dokumentów koniecznych do uzasadnienia wniosku o umorzenie podatku. Urzędnicy też nieszczególnie palili się do sprawdzania, czy mówią prawdę i czy okoliczności rzeczywiście są tak trudne, że nie pozwalają na spłatę zaległości. Więcej, w 7 gminach (47 postępowań) umarzano podatki „na zapas” jeszcze przed złożeniem wniosku. NIK stwierdziła, że te postępowania są szczególnie korupcjogenne, ponieważ bardzo rzadko są weryfikowane przez sądy administracyjne czy SKO – gdyż praktycznie nikt się od nich nie odwołuje.

Organy podatkowe w ponad połowie gmin (14 skontrolowanych) nie w pełni przestrzegały również przepisów o pomocy publicznej. Wykryto nieprawidłowości przy wdrażaniu tzw. pomocy de minimis („jest ona szczególną formą pomocy z funduszy UE, którą państwa mogą oferować przedsiębiorcom bez konsultacji z innymi państwami unijnymi. Może być udzielona przedsiębiorcy w różnych formach: na szkolenia, inwestycje, ale także w formie zwolnień podatkowych czy np. umorzenia odsetek ZUS”). Nie wymagano wszystkich koniecznych dokumentów, nie przestrzegano terminów, niektóre urzędy wypłaciły środki z tej puli, ale nie odnotowały tego.

Izba domaga się powołania zespołów doradczych bądź specjalnych wewnętrznych procedur, które wyeliminują nieprawidłowości.

paypal
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Kuc z Konfederacji chce powrotu pracy dzieci. Liberalna dziennikarka też

Znana dziennikarka Agnieszka Gozdyra i wolnorynkowy dogmatyk Sławomir Mentzen z entuzjazme…