Share Button

Barbara Nowacka z Inicjatywy Polska zaprzecza sugestiom, że popiera Jana Śpiewaka w wyścigu o fotel prezydenta Warszawy. Obawia się „sojuszu z Kukizem”. Woli Trzaskowskiego od Jakiego.

wikipedia.org

Szefowa Inicjatywy Polska była dziś rozmówczynią Konrada Piaseckiego w Radio ZET. Wywiad w przeważającej mierze dotyczył stosunku Nowackiej do kandydatury Jana Śpiewaka ze stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa na prezydenta stolicy. Wczoraj media informowały, że IP wraz z Partią Razem poprą Śpiewaka, co poskutkowało błyskawicznym atakiem na Nowacką ze strony liberalnych dziennikarzy i polityków. Zarzucali jej, że de facto oddaje głos na Patryka Jakiego, wystawionego przez PiS. Śpiewak wielokrotnie wypowiadał się nieprzychylnie o kandydacie PO, Rafale Trzaskowskim, uznając, że jego wygrana będzie kontynuacją antyspołecznej polityki Hanny Gronkiewicz-Waltz. Dzisiaj przewodnicząca IP zapewniała, że Jan Śpiewak nie jest jej kandydatem.

Nowacka wyjaśniła, że do tej pory doszło do ogólnego porozumienia na okoliczność wyborów samorządowych między ugrupowaniami lewicy: Partią Razem, Zielonymi, Inicjatywą Polska i Wolnym Miastem Warszawa. Na razie nie ma jednak wspólnego kandydata na prezydenta Warszawy.

– Przedwczesne jest dziś decydowanie, kto będzie kandydatem lewicy na prezydenta Warszawy. W szczególności, jeżeli ta osoba ma wątpliwości, co zrobi w drugiej turze – mówiła liderka IP. Podała dwa powody, dla których nie wierzy w Śpiewaka jako wspólnego kandydata lewicy na prezydenta. Po pierwsze, rozczarowuje ją, że nie zamierza on poprzeć Trzaskowskiego, jeżeli ten zmierzy się w drugiej rundzie z Patrykiem Jakim. Śpiewak faktycznie zapowiadał, że jeżeli walka w drugiej turze rozegra się między Jakim, a Trzaskowskim, on sam odda nieważny głos, nie poprze nikogo.

Tutaj w ogóle nie ma co się zastanawiać, że trzeba zrobić wszystko, absolutnie wszystko, żeby prezydentem Warszawy nie została taka osoba, jaką jest pan Patryk Jaki – oświadczyła Nowacka. Podkreśliła, że wątpliwości Jana Śpiewaka są nie na miejscu, że w ostateczności należy poprzeć Trzaskowskiego.

Po drugie, zdaniem przewodniczącej IP Śpiewaka kompromituje fakt, że poparcie jego kandydatury rozważał Paweł Kukiz. Sam Jan Śpiewak zaznaczał, że on sam nigdy nie składał skrajnie prawicowemu Kukizowi żadnych propozycji, nie myśli o sojuszu z nim. Najwidoczniej Nowacka boi się nieśmiałych sugestii samego Kukiza i alarmu wszczętego przez liberałów.  Mówi: –  Jeżeli Jan Śpiewak jakkolwiek byłby związany ze środowiskiem Kukiza, to ani dla mnie ani dla Partii Razem nie jest i nie będzie partnerem. (…) Nie chodzi o to, żeby ramię w ramię iść w narodowcami tylko po to, żeby było na przekór.

Za najlepszą kandydatkę lewicy na urząd prezydenta Warszawy Nowacka uznaje radnę Paulinę Piechnę-Więckiewicz, mimo, że do tej pory jej kandydatura nie była przez nikogo rozważana.

Share Button

3 komentarze

  1. A napisał:

    Mnie też to nie dziwi. Skoro p. Nowacka czyni takie rzeczy na etapie wskazywania kandydatów, to co byłoby na etapie rządzenia. Z postulatów lewicy może liberalizacja prawa do aborcji (może), albo jakiś parytet w spółkach skarbu państwa. Ewentualnie połowa rządu to byłyby kobiety i ogłoszenie sukcesu. W zamian za to poświęcono by sprawy płac i mieszkalnictwa, oraz szeroko pojęte prawa pracownicze. Jakby płeć ministra miała duże znaczenie na przykład dla kobiet pracujących na kasach. Lepiej nich poprze od razu Trzaskowskiego, tak byłoby uczciwiej wobec potencjalnych wyborców. Może to zabierze procent lub dwa Śpiewakowi, raczej nie Ikonowiczowi, ale oszczędzi dywagacji o tym, że Nowacka będzie jednym z liderów lewicy.

  2. Skorpion13 napisał:

    A co – zdziwieni?
    Przecież kawiorowej lewiźnie po drodze właśnie z liberałami.
    Brzydzą się plebsem…
    A Basieńka nie po raz pierwszy pokazuje co jej w duszy gra…. mamona…

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*