Bogaci będą jeszcze bogatsi. Aby godnie wynagradzać pracowników potrzebne jest, zdaniem ekipy Ryszarda Petru, obniżenie stawki podatku CIT z 19 do 15 proc. Obniżka nie obejmie prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą.

[blocktext align=”left”]Ogromna, naiwna a jednocześnie nie poparta faktami, jest wiara rodzimych neoliberalnych ekstremistów w to, że przedsiębiorcy przeznaczą, zaoszczędzone na podatku, środki na inwestycje i zwiększenie wynagrodzeń pracowników. Jednak do ludzi Petru, już nie pierwszy raz, „czucie i wiara silniej do nich mówi, niż mędrca szkiełko i oko”.[/blocktext]Złożony przez .Nowoczesną 10 lutego w Sejmie projekt zmiany ustawy zakłada obniżenie podatku dochodowego od osób prawnych (CIT). Jest to zdaniem petrystów pierwszy krok w kierunku obniżenia podatków w Polsce, w tym podatków od osób fizycznych. Jak to w .Nowoczesnej bywa, w pierwszej kolejności troszczą się o przedsiębiorców, a o pracownikach, którzy płacą 19 proc. pomyśli się później.

W uzasadnieniu nowocześni wybiórczo przedstawiają dane odnośnie stawek podatków w Unii Europejskiej. Wyłączając 15 krajów UE piszą, że efektywna stawka podatku w Polsce w wysokości 17,7 proc. jest najwyższa w Unii. Celowo pomija się najbardziej rozwinięte kraje, bo w porównaniu do nich w Polsce panuje „podatkowe Eldorado”. W Szwajcarii stawka CIT wynosi 25 proc, w Niemczech ponad 30 proc., a w Wielkiej Brytanii od 20 do 23 proc. Stawki te nie przeszkadzają przedsiębiorstwom w wyżej wymienionych krajach w rozwoju, innowacyjności i w godnym wynagradzaniu pracowników. Polskim przedsiębiorcom, zdaniem nowoczesnych, potrzebny do tego jest niższy podatek.

Obniżenie stawki CIT z obecnych 19 proc. do 15 proc. dotyczyłoby małych przedsiębiorstw, których roczne przychody są mniejsze niż 10 mln euro oraz tych, które rozpoczęły działalność w danym roku podatkowym bez względu na wielkość osiągniętego przychodu. Nie obejmie natomiast przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą opodatkowanych podatkiem PIT.

Obniżona stawka podatku ma na celu przede wszystkim zwiększenie konkurencyjności polskich firm poprzez pozostawienie im do dyspozycji większej ilości środków pieniężnych, które będą mogły zostać wykorzystane na inwestycje, innowacje i wynagrodzenia pracownicze oraz zachęcenie przedsiębiorców do tworzenia nowych firm poprzez zaoferowanie niższej stawki podatkowej w pierwszym roku prowadzenia działalności bez względu na obrót – czytamy w uzasadnieniu do projektu.

Z pewnością nie mylą się nowocześni gdy piszą, że w przyszłości widoczny będzie wzrost liczby nowych firm w świetle przepisów podatkowych sprzyjających powstawaniu spółek „córek” celem obniżenia podatku.

Ogromna, naiwna a jednocześnie nie poparta faktami, jest wiara rodzimych neoliberalnych ekstremistów w to, że przedsiębiorcy przeznaczą, zaoszczędzone na podatku, środki na inwestycje i zwiększenie wynagrodzeń pracowników.
Jednak do ludzi Petru, już nie pierwszy raz, „czucie i wiara silniej do nich mówi, niż mędrca szkiełko i oko”.

[crp]

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Chiny: państwo nie pozwoli miliarderowi na rozrzutny tryb życia

Bardzo ciekawy wyrok zapadł wobec twórcy konglomeratu HNA Group Chen Fenga. Bogacz uchylał…