Projekt ustawy złożony przez Nowoczesną zakłada zniesienie odpowiedzialności karnej za publiczne znieważanie lub poniżanie Prezydenta i konstytucyjnych organów RP (Sejm, Senat, Rada Ministrów).

źródło: twitter
Nowocześni twierdzą że obecne przepisy prawa penalizujące obrazę Prezydenta RP i konstytucyjnych organów władzy stanowią zbyt wielkie obciążenie dla policji i prokuratury, zwracają też uwagę na brutalizację języka politycznego.  źródło: twitter

Wnioskodawcy projektu proponują, by w Kodeksie karnym uchylić art. 135 § 2 stanowiący „Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3” oraz art. 226 § 3. „Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2″. Takie sformułowanie zapisów umożliwia obecnie ściganie tych przestępstw z urzędu. Wystarczy zatem zbyt „wrażliwy” policjant lub prokurator, by ścigać osoby o „niewyparzonym” języku.

Wnioskodawcy obawiają się, że wyżej wymienione przepisy mogą być nadużywane do ograniczania wolności wypowiedzi, zwłaszcza wypowiedzi krytycznych. Ściganie z urzędu może też przybrać formę represji.

„(…) wobec rozwoju nowych platform publicznego wyrażania opinii, przepisy te skutkują niewspółmiernymi do wyrządzonej szkody obciążeniami dla policji, prokuratury i sądów, w przypadku znieważenia dokonanego za pomocą opublikowanej treści na portalu internetowym. W niektórych przypadkach można się też spodziewać, że przepisy te są wręcz przeciwskuteczne.” – czytamy w uzasadnieniu.

Angażowanie policji przeciwko nieletnim lub nietrzeźwym autorom wypowiedzi w internecie i skazywanie ich na karę pozbawienia lub ograniczenia wolności naraża, zdaniem Nowoczesnych, autorytet rzekomo poważnie znieważonych organów. Ludzie Petru zwracają też uwagę na brutalizację języka, jakim posługują się na co dzień politycy i dziennikarze.  W tej sytuacji ich zdaniem nie ma uzasadnienia penalizacja podobnych w formie i treści wypowiedzi „zwykłych” obywateli.

Gdyby obecne przepisy zostały uchylone, Prezydent oraz organy konstytucyjne będą mogły dochodzić sprawiedliwości w trybie art. 216 § 1 stanowiącego „Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”. Tym razem jednak z oskarżenia prywatnego. Cześć organów będzie nadal chroniona także przez Kodeks wykroczeń. Według niego „kto w miejscu publicznym demonstracyjnie okazuje lekceważenie Narodowi Polskiemu, Rzeczypospolitej Polskiej lub jej konstytucyjnym organom, podlega karze aresztu albo grzywny”.

W obecnych realiach politycznych projekt ustawy najprawdopodobniej nie znajdzie jednak ponad 50 proc. poparcia w Sejmie.

[crp]

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Nie cierpię petruszenko ale tu ma racje przede wszystkim to media polskojęzyczne i matoły polityczne dają przykład nienawiści zajadłości pychy kłamstwa korupcji itp młodzi ludzie to chłoną i są tego skutki więc może najpierw wyprostować tych na górze a dopiero ścigać obywateli

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Globalne ocieplenie: śmierć klimatu arktycznego. Naukowcy podali nowe określenie

Globalny wzrost temperatury generuje coraz poważniejsze konsekwencje. Świat jaki znaliśmy,…