Hipokryzja prawej strony sceny politycznej, jeśli chodzi o wydarzenia z Kolonii, przekracza już granice przyzwoitości.

Po wyborczej porażce i szeroko pojętej kompromitacji po lewej stronie, Leszek Miler najwyraźniej znów szuka szczęścia na prawicy. W wywiadzie dla TV Republika zastanawiał się nad tym, dlaczego feministki nie reagują na napastowanie kobiet, które miało miejsce w Kolonii. Polscy kibice wywiesili podczas siatkarskiego meczu z Niemcami baner „chrońcie swoje kobiety, nie naszą demokrację”. Szef polskiej dyplomacji wystosował list do niemieckiego MSZ, w którym troszczy się o to, czy wśród ofiar napaści w Kolonii nie było kobiet pochodzących z Polski. Wystarczy zajrzeć na dowolny prawicowy portal informacyjny i opiniotwórczy, by natknąć się na dziesiątki informacji i komentarzy o kobietach doświadczających przemocy seksualnej ze strony imigrantów, rozważań na temat gwałtu i przemocy seksualnej. Chyba jeszcze nigdy problematyka przemocy seksualnej nie była w „niepokornych” mediach tak obecna.

Wydawałoby się, że to świetnie – prawica w końcu dostrzega problem. Tego rodzaju rozumowanie jest jednak naiwne i krótkowzroczne. Ci sami dziennikarze i politycy, którzy dziś litują się nad kobietami doświadczającymi przemocy seksualnej, jeszcze niedawno wzywali do blokowania ratyfikacji europejskiej konwencji antyprzemocowej, posiłkując się szerokim wachlarzem argumentów, które w obliczu obecnych wydarzeń nie przechodzą im przez usta. Począwszy od zagrożenia ideologią gender, na zaburzeniu tradycyjnych ról płciowych i małżeńskich skończywszy.

Dzisiaj na „Frondzie” mogę przeczytać o tym, jak zacofane jest prawo dotyczące gwałtów w krajach muzułmańskich, gdzie kobiety nie zgłaszają gwałtów dlatego, że mogą zostać oskarżone o niewłaściwe zachowanie. Kilka miesięcy temu, na tej samej stronie mogłem przeczytać o tym, że ofiary przemocy seksualnej same się o nią proszą i prowokują do niej sprawców swoim strojem lub nieobyczajnym zachowaniem. Dziś czytam, że kultura muzułmańska jest seksistowska, a lewica przez lata wspierała skrajnie antykobiecy islam. Jeszcze niedawno mogłem dowiedzieć się, jak bardzo oskarżenia o seksizm są bezpodstawnym wymysłem feminazistek. Obecnie mogę zapoznać się z afirmatywnym opisem zachodniego ideału kobiety jako osoby samodzielnej i równej mężczyźnie, gdy jakiś czas temu słyszałem o tym, że miejsce kobiety jest w domu. Kiedy aktywistki z grupy Femen pokazywały publicznie piersi, by zaprotestować w jakiejś sprawie, na prawicowych portalach rozlegało się zgorszenie i pogarda. Dziś nagi protest przeciwko przemocy seksualnej ilustruje artykuł o gwałtach dokonanych przez muzułmanów.

W rzekomej walce Europy z kulturą muzułmańską, która ma teraz miejsce, katolicki fundamentalizm nie jest skutecznym orężem ze względu na mnogość wzajemnych podobieństw. W propagandowej walce z muzułmańską imigracją, prawica jest więc gotowa całkowicie zaprzeczyć wyznawanym przez siebie poglądom i powoływać się na wartości, które na co dzień aktywnie zwalcza. Z ogromną łatwością przedstawia nagle jako swoje zdobycze ruchu feministycznego, którym od początku się sprzeciwiała – emancypację kobiet i ich prawo do samostanowienia,  nagłaśnianie i piętnowanie aktów przemocy domowej i seksualnej oraz karanie jej sprawców. Regulacje prawne i normy wywalczone przez ruchy kobiece stają się w rękach prawicy, prawdopodobnie całkowicie wbrew intencjom ich twórczyń, narzędziem rasistowskiej propagandy, utrwalającej podział na cywilizowany Zachód i barbarzyńskie południe. Ten pierwszy, do niedawna w oczach wielu „zgniły”, dzisiaj jest narzędziem obrony przed nieokiełznanym najeźdźcą.

Gdy europejscy mężczyźni ocalą „swoje” kobiety przed niebezpieczeństwem, wszystko wróci do normy. W tym przypadku bowiem, posługiwanie się przez nich feministycznym dyskursem nie ma bynajmniej na celu działania w interesie kobiet. Europejski patriarchat czuje się zagrożony, gdy traci monopol na stosowanie przemocy wobec tych, które mu przynależą i do rozporządzania którymi uzurpuje sobie prawo. Prawicę rzadko kiedy obchodzą brutalne gwałty, których dokonują biali Europejczycy na Europejkach, a także na syryjskich uchodźczyniach – problem pojawia się wtedy, gdy przemoc stosuje Inny. To właśnie jego będzie należało tępić dowolnymi środkami, by utrzymać przemocowe status quo.

Zainteresowanie problematyką praw kobiet zniknie po prawej stronie dokładnie wtedy, gdy tzw. kryzys migracyjny zacznie rozchodzić się po europejskich kościach. Prawa kobiet nigdy bowiem nie były i nie będą zgodne z interesami katolickiej prawicy.  Wrócą wtedy czasy oskarżania ofiar gwałtu o prowokacyjne zachowania, wróci grożenie zachodnią ideologią gender i moralną zgnilizną, jaką za sobą niesie. Wróci oburzanie się na działania Femenu i oskarżenia o seksizm. Mam tylko nadzieję, że Leszek M. już nigdy nie wróci z TV Republika. Zdecydowanie bardziej tam pasuje.

[crp]

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. W czasach gdy „lewica” dokonuje radosnej rejterady ze swoich wczorajszych „pryncypiów” (żałosnych zresztą) w imię źle rozumianej „tolerancji” i politycznej „poprawności” prawica po prostu to punktuje.

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Trzej-nastolatkowie-z-Afryki-Polnocnej-chcieli-ukamienowac-dwie-transseksualistki-w-Dortmundzie,wid,18107926,wiadomosc.html

    Ale pomimo powyższego – nic się nie stało ! Kochani nic się nie stało !
    Jesteśmy za mało tolerancyjni i powinniśmy im pozwolić na kultywowanie u nas ich wspaniałych tradycji !!!

    Tradycji morderstw,gwałtów,kamienowań,dyskryminacji i okaleczania kobiet itd – „zupełnym przecież przypadkiem” przypominającej dziwnie najgorsze formy faszystowskiego obskurantyzmu,których nawet nasi „faszyści” (no przynajmniej ci bystrzejsi) w większości się wstydzą !

    A bardzo poważnie: Tyle razy się ostrzegało.Mówiło.Jedni jak liberalny były poseł Ryfiński ogarniali to OD POCZĄTKU.Inni nazywali ludzi myślących faszystami i wciąż cierpią najwyraźniej na martwicę mózgu albo działają z ewidentną złą wolą !!!

    ” Prawa kobiet nigdy bowiem nie były i nie będą ZGODNE Z INTERESAMI katolickiej prawicy”

    Aha.DZIĘKUJĘ ZA PRZYZNANIE SIĘ DO WINY ! Dla was to były tylko „INTERESY”. I jak widzicie większy interes dla siebie to tych ludzi których oszukaliście i których przyjaciół udawaliście – zostawiacie ich i popieracie ich wrogów w których widzicie lepszy sposób realizacji interesów…

    Powiem zatem tak – dla tych feministek czy tych całych mniejszości seksualnych lepszy będzie jest taki wróg jak „prawica” jak taki „przyjaciel” jak wy. Nie żebym akurat był jakimś zwolennikiem bratania się z nimi tego co powinno być lewicą – skoro jednak z nimi się skumaliście to jedna kwestia: NIE ZOSTAWIA SIĘ SWOICH, ponieważ to zwykłe ku..stwo.

    Tymczasem wy ich zostawiacie.Islamskim radykałom „na pożarcie”.Brawo.

    1. Piszę o poważnym problemie a @glob na to klasycznym i zgranym:

      „A u was biją murzynów”

      Doprawdy widać nieważne,że nawet nie mam za wiele wspólnego ze skrajną prawicą.Jak fakty by nie pasowały to przecież tym gorzej dla faktów.

      FANATYCY RELIGIJNI NIEZALEŻNIE OD WYZNANIA SĄ NIEBEZPIECZNYMI DLA OTOCZENIA ŚWIRAMI. Tak się składa,że wśród wyznawców islamu przybywających do Europy tych hardcorowych fanatyków ze średniowiecznymi poglądami jest zbyt dużo.I TYLE.

      Pingwiny to pingwiny,Klerykalizm to klerykalizm.Wiadomo.Tylko czy dżumę należy leczyć ebolą (bo cholera to to nie jest) ? Oczywiście : NIE.

    2. wściekły
      Piszesz o wydumanym problemie bo w polsce są islamisci z Czeczeni, czy też tu od wieków żyjący i nie robią żadnych problemów, a non stop mamy tu problem z Rzymianani i obcym watykańskim państwem.

    3. @glob: Islamiści z Czeczeni to też problem – i to taki za który odpowiada rusofobiczna prawica.Ale jednak Czeczeńcy pewnych rzeczy raczej nie zrobią (mam nadzieję) bez namysłu,bo gdzieś się przed tym Putinem schować muszą,więc mimo wszystko pragmatyzm ma u nich jakieś szanse.W dodatku to poza religią właściwie tacy rosyjscy górale.

      Tatarzy to samo.Nasza kultura,nasze normy.A Bliski Wschód to tkwi w średniowieczu. Watykan zaś daleko,sukienkowi i pingwiny owszem – wkurzają ale poza okolicami totalnej władzy PiS da się ich przeżyć.
      Krwi sporo napsują,ale przecież – nie utoczą…

      A rzymian to nie ma od 476 i jakoś się w tym kraju nie pojawiali,może poza nielicznymi handlarzami kupującymi bursztyn więc nie schizuj mi tu.

    4. Wsciekły

      Powiedz to milionowi polaków którym jest potrzebne in-vitro, bo ja nie widzę islamu ich tu prześladującego, a fanatyzm katolicki, który powinien dupani jeździć w gentanamo

    1. Bo w większości to kobiety i dzieci, całe rodziny, najwięcej zostało tam starych ludzi. Uciekają głównie młodzi i te kobiety i dzieci, są po takich przejściach że mała bania. Za to propaganda nienawiści w Polsce, pokazuje nam tych gównie młodych mężczyzn, abyś nie nabył jeszcze emptii, do tych ludzi przejechanych walcem wojny i fanatyzmu religijnego.

  2. Zaiste, hipokryzja. Ale, ale – czy to nie lewica wszelkiej maści nie zaczęła nagle bardzo często cytować Ewangelię i bardzo się przejmować wartościami chrześcijańskimi, w odniesieniu do najeźdźców, to znaczy „uchodźców”?
    To jak to jest z tą hipokryzją, co? Islamofile?

    1. Przyznam że mnie zaciekawiłeś, jakie to wartości chrześcijańskie masz na myśli?

    2. Lej
      No wiesz – miłuj bliźniego swego, nadstawiaj drugi policzek i takie tam.

    3. szczurzec
      To głównie świadczy o hipokryzji katolików, którzy powinni właśnie miłować a dostali sraczki nienawiści. Czy to wielka porażka kościoła, że w jego progach uniwersalne przykazanie moralne, które jest wielu systemach etycznych, jest tutaj znihilizowane?. Może dlatego że tacy prostacy nie zdają sobie sprawy, że jest wiele struktur etycznych poza religijnych chrześcijaństwa, które obecnie daleko przewyższają katolicyzm, bo taki przykład postawy etycznej jak, ….niemoralnie jest narzucać komuś swoje zdanie….jakoś kościół, szczególnie w Polsce, nadal nie rozumie, księża nie chcą inwitro to nikt ich nie zaprasza, ale pod względem moralnym nie wolno im wymuszać zakazu, bo odbierają ludziom moralność, która wynika z wolności wyboru. Tak bardzo nie szanują bliźniego i jego woli, tak instrumentalnie podchodzą do ludzi, że nie jest dziwne że katolicy niemoralnością stoją. A wręcz jest to patologia.

    4. Aleister Crowley

      Do dziś aktualne zasady europejskiej kultury zostały sformułowane klarownie i w sposób bardzo dojrzały w antycznej Grecji. Na setki lat przed narodzinami Jezusa wartości kultury europejskiej były gotowe. Prawda, dobro, sprawiedliwość, piękno – wymieniane w projekcie preambuły – nie są wartościami sformułowanymi przez chrześcijan. Odkryła je starożytna literatura, teatr, rzeźba, architektura, a jasno sformułowała filozofia. Pogańscy Ateńczycy jako pierwsi sformułowali też zasady demokracji bezpośredniej i cenili cnotę obywatelskiej odpowiedzialności.

      Jak to się w ogóle stało, że chrześcijaństwo podpisuje się dziś pod antycznymi wartościami, które przez długie lata zwalczało, jako pogańskie, a dziś przypisuje sobie nawet ich autorstwo? I dlaczego projektodawcy preambuły pomijają inne fundamentalne wartości należące do kanonu kultury europejskiej– na przykład wolność jednostki?

      Młode chrześcijaństwo obchodziło się w sposób barbarzyński z zabytkami antycznej kultury, ale z upływem wieków przyswoiło sobie filozofię grecką. Św. Augustyn korzystał z Platona, a św. Tomasz z Arystotelesa. A gdy skończył się długi okres średniowiecza i Renesans przyniósł wybuch swobodnej, wielkiej twórczości, artyści i myśliciele żywiołowo zwrócili się do antycznych źródeł europejskiej kultury. Wartości duchowe Europy, we wszystkich wielkich okresach dziejów tego kontynentu, tworzyli przede wszystkim artyści, pisarze, uczeni i reformatorzy społeczni.

      Ważnym elementem europejskiego kanonu wartości są idee wolności jednostki i równości obywateli wobec prawa a także braterstwo. Te wartości z wielką siłą wypowiadali myśliciele Oświecenia. Stały się one podstawą organizacji nowoczesnych państw demokratycznych. Dziś ludzie myślą o wolności osobistej jako ochronie jednostki przed ingerencją państwa i wszelkich innych instytucji, które chcą kontrolować prywatne życie ludzi poprzez jawne nakazy i zakazy oraz zakulisowe manipulacje. Być może tu jest odpowiedź na pytanie dlaczego projekt chadeckiej preambuły pomija kanoniczną w kulturze europejskiej wartość wolności. Kościół katolicki odmawia jednostce prawa do samodzielnego formułowania sądów moralnych i do decydowania o własnym losie. Hierarchowie dążą do podporządkowania prywatnego życia wszystkich ludzi doktrynie katolickiej. Dlatego konstytucje, ich preambuły i kodeksy karne są terenem szczególnych zabiegów ze strony Kościoła. Polska jest dziś takim modelowym krajem, w którym świeckie prawo skonstruowane jest wedle woli Kościoła Katolickiego, we wszystkich sprawach, które hierarchów interesują.

  3. A mam pytanie na obrazku jest Milo Moire i kto wykorzystuje jej wizerunek, ksenofobiczna prawica? Milo jest artystką i feministką radykalną, z wyksztacenia pani psycholog. Prawica strasznie jej nienawidzi bo naprzykad robi performery nago na ulicy o…..

    https://m.youtube.com/watch?list=PLCvxCrjzPH7RhFRVca0xtkZFAWje2k3aS&v=gUQ_6vYuRrc

    Czyli wygląda na to że nawet Milo wykorzystują do swojej propagady nienawiści byle bić obcych, to szczyt zakłmania.

  4. Kolejny artykuł – ściema, bo sprawa jest o wiele prostsza.

    „Prawica” jak zwykle broni swojej tradycyjnej wizji świata, której obecnie zagraża masowy napływ ludzi z innych kręgów kulturowych (w tym religijnych i obyczajowych). Oni tacy są.

    „Lewica” w imię nie wiadomo czego nabiera wody w usta i wprowadza idiotyczną „zmowę milczenia” jeżeli chodzi o problem tarć międzykulturowych. Jedynym dopuszczalnym rodzajem narracji jest nazywanie podnoszących te problemy rasistami, nazistami i ksenofobami.

    No to jak ma wyglądać dyskurs gdy jeden mówi a drugi milczy? A jak się juz odezwie to lepiej żeby milczał bo jeszcze większe głupoty niż jego adwersarz wygaduje?

    Krótko ujmując: P – L = P gdy L=0,

    Sprawa jest na tyle prosta że aby ją zaciemnić potrzeba wielu słów…

    1. @Lej . Jakbyś miał chwilę czasu to przeczytaj artykuł na Racjonaliście. Link w poście poniżej.

    2. @Andy:

      Przeczytałem. Zrozumiałem (chyba).
      Co meritum się zgadzam, jednak forma jest zbyt rozbudowana i przeintelektualizowana.
      Oznacza to nie mniej ni więcej że tekst ów nie ma szansy odegrać większej roli w toczącym się obecnie dyskursie. Tym bardziej w obecnych ztabloidowanych czasach.

      Na wykazanie że popo to w istocie podwójne standardy wystarczy jeden akapit plus kilka przykładów. Tymczasem autorka swoje poglądy – z którymi się zgadzam – wyraża w sposób pasujący do kawiarnianej pogawędki intelektualistów gdy po ulicy za oknem maszerują tłumy uwiedzione prostymi hasłami.

      Nie zrozum mnie źle, ja jej nie krytykuję, smutno zadumałem się nad naszą niezdolnością rozmowy ze zwykłymi ludźmi…

      Pomimo iż zawiera stw

    3. Dzięki za przeczytanie. Obawiam się że masz rację. Jak się okazuje niewielu jest w stanie przebrnąć przez cały tekst i jeszcze go zrozumieć. A szkoda.

    4. Mylisz się podział nie idzie między prawicą i lewicą, tylko światem fanatyzmu, barbarzyństwa, zdziczenia religijnego, zaburzeń seksualnych wynikłych z nauki dogmatów, a światem cywilizowanym, humanistycznym, naukowo-racjonalistycznym. I ten świat elit patrzy jak jedna dzicz chce mordować drugą dzicz i koniecznie to robić w naszych cywilizowanych regionach. W afryce katol równo z islamem się nawzajem mordują. Na zdjęciu masz feministkę Milo, która protestuje przeciwko molestowaniom jakie miały miejsce, bo to trzeba potępić, aby emigrancji którzy przyjechali z innego świata zrozumieli że to zło, bo wiadomo ich trzeba edukować i oni sobie z tym poradzą . A drugi równie chory fanatyzm, normalnie wzywa do mordu bo to obce, bo nie wie jak się zachować, bo murzyna trzeba zamordować. A jednocześnie zauważ że jedni i drudzy zaatakowali kobiety, tamci macali, ci tłuką nagle feministki i środowiska kobiece. No obecnie jeden macał drugi ciągnie za włosy, bo od wielu lat Unia pozwalała religiom na coraz więcej. Rozwiązaniem problemu jest przestanie tolerowania religii, bo katol i talib to dzicz.

    5. To powyżej do Lej było, ale też można poczytać jedną z najwybitniejszych współczesnych psychiatrów, czyli Alice Miller………

      Psychoterapeutka Alice Miller już wystarczająco dawno odkryła i ogłosiła światu, jakie są prawdziwe przyczyny ludzkiego okrucieństwa i co należy zrobić, by położyć temu kres.

      -:Richard Dawkins twierdzi, że religie są źródłem wszelkiego zła, bo produkują terrorystów. W pewnym sensie ma rację, ale samo zlikwidowanie religii nic nie zmieni, dopóki nie zmieni się mentalność każdego z nas.

      Zastanówmy się, jak i dlaczego religie (i nie tylko religie) to robią?

      Nad ponad połową świata przejęły władzę dwie potężne religie monoteistyczne: chrześcijaństwo i islam i to właśnie z nich wywodzi się największa patologia społeczna. Cechą charakterystyczną tych religii jest mająca swe źródła w patriarchacie „hierarchia dziobania”.

      https://astromaria.wordpress.com/tag/alice-miller/

    6. @GLOB:

      Napisałeś że się mylę bo podział wygląda inaczej. Tyle że zbiór różniących się wieloma cechami elementów można dzielić na podzbiory w różny sposób. To truizm.

      Opisałem sytuację używając podziału „lewica/prawica” zgodnie z przyjętą tradycją, choć być może zauważyłeś znaki cudzysłowu gdyż nie uważam tego podziału za dobry. Jednak podstawą przekazu jest protokół komunikacyjny. Nadawca musi używać sygnałów zrozumiałych dla Odbiorcy. Większość z nas mniej więcej potrafi naszkicować linię podziału L-P i mniej więcej wie o kogo chodzi (problemy klasyfikacyjne w pobliżu linii podziału zawsze będą).

      A skoro taki podział, zwłaszcza w sferze mediów niesie w sobie ładunek informacyjny to dlaczego go nie używać?

    7. Lej
      Bo jest to uproszczenie na czarno biały świat, czyli fałszowanie rzeczywistości, bo nagle wychodzi że feministki = islam, a powinny stanąć po stronie taliba z prawej strony, bo jak nie stoi po tej stronie po stronie wroga. A ona nie może stanąć ani po jednej ani po drugiej, bo to wybór między Stalinem i Hitlerem, obaj tacy sami przyjemniaczki. Dlatego podział …wolny swiat kontra totalitaryzmy lub cywilizowany kontra dzicy z dwóch plemion, pokazuje obraz prawdziwy.

    8. Twój podział także jest uproszczeniem. A do tego słabo nadaje się do wyjaśnienia opisywanego w artykule zjawiska „milczenia feministek” i nagłego zainteresowania sprawami kobiet przez środowiska do tej pory owe sprawy lekceważące.

      A jak z użytego przeze mnie tradycyjnego i powszechnie stosowanego kryterium podziału środowisk i mediów wyszło Ci że feministki = islam i dlaczego powinny stać tam a nie gdzie indziej to nie mam pojęcia. Pewnie popuściłeś wodzy fantazji. Bo nikt inny nie twierdzi że jest to wyłączny, jedynie słuszny i zero-jedynkowy sposób klasyfikacji.

      A co do fałszowania, to mechanika newtonowska nie jest „prawdziwa” ponieważ nie uwzględnia efektów relatywistycznych i kwantowych. Mimo to jest nadal szeroko stosowana. Czyżby fizycy fałszowali rzeczywistość? Spisek? I w ogóle to po której stronie stoją? Cywilizowanego świata czy barbarzyńców obu plemion?

    9. Lej
      Czyli Gestapo lub NKWD, bo jeśli tak prezentujesz fakty gdzie pomijasz podczas wojny Aliantów, to wojna była tylko między Stalinem i Hitlerem, a feminiski wybijane przez obu, bo nie mogły się zdecydować. Fizyka makro fałszuje rzeczywistość jeśli użyjesz jej do opisania mikro- świata. Jedna dopełnia drugiej, znowu bez makro byś tunalował przez ściany, ale przy kwantach już obserwator kreuje zjawiska, stwarza rzeczywistość, a nie ją obserwuje. Ty spór toczysz między logiką Arystotelesa, która nie uwzględnia dynamiki ( dlatego wszystkie paradoksy to błąd założenia) , a logiką naukową Newtona, a ja domagam się też Kwantów, które cały model wywracają do góry nogami.

  5. No wreszcie jakiś normalny artykuł, bardzo dobre, obnaża obłudę, bo jeszcze całkiem niedawno, damscy bokserzy z pis-sutanna , wyli przeciwko ustawie antyprzemocowej-cywilizującej. Posłowie i posłanki od zdzir i ostatnich ladacznic wyzywali marsze feministyczne, przeciwko gwałceniu i uniewinnia gwałcicieli, przenosząc winę na ofiarę i twierdząc, nawet że mąż żony nie gwałci. Pokazywali nam taki sam Islam jak Islam pokazuje obecnie w Niemczech. A wszystko ma wspólne źródło, tam w islamie przestrzega się czystości, wstrzęmięźliwości, bo dopiero po ślubie, a to właśnie produkuje młodych frustratów seksualnych na taką skale, agresywnych, dominujących. A tego przecież u nas też uczy kościół i chce z nas zrobić takich frustratów jak tamci, tylko tu naród jeszcze nie skretyniał doszczętnie i panów w sutannach na temat seksu uczących, wiadomo jak się traktuje, daleko od powagi.
    Warto jednak wiedzieć co robi religia i jej nauka o wstrzemieźliwości, czyli dzikich frustratów seksualnych produkuje.

    1. No jak to????? Hrrrabia Glob marzy o sieczeniu chamów i buraków szpicrutą po pysku, a zabrania bicia bab? Dysonans poznawczy to, czy już schizofrenia?

    2. Za trudne dla chama, najlepsze jest to jak nie możecie zrozumieć tej sytułacji, bo nie ma tu podziału na biało czarny świat prostaka, bo feministki protestują, przeciwko tym zachowaniom, trzeba emigrantów edukować, ale jak wam nie zioną nienawiścią do obcych, to coś jest dla was nie tak, a gdyby staneły po waszej stronie, to nie ma różnicy między wami a talibami, więc no niestety.

    3. Sczurzec
      Lewica popełnia ideologiczne samobójstwo uważając że wszyscy są równi, tak na marginesie teorii przecież widzimy że nie jest to prawda, taki profesor i chopek to zupełnie inne światy, i gdy jeden sublimuje humanizm, drugi myśli że im bardziej gruboskórny tym lepiej przepchnie się przez życie. Obecnie profesorka jedzie windą i sprzątaczka wali ją torebką po głowie, bo jedną nauczono bardzo tolerować, drugą że zwycięża przemoc, trzeba zdać sobie sprawę że są ludzie i człowiekowaci, a do tych drugich dociera przemoc a nie kultura, co świetnie rozumiała kiedyś arystkoracja i masz…

      Powiedziałem, że idea równości jest sprzeczna z całą strukturą gatunku ludzkiego. Co jest najwspanialsze w ludzkości, co wyznacza jej genialność w stosunku do innych gatunków, to właśnie, iż człowiek nie jest równy człowiekowi – gdy mrówka jest równa mrówce.

      […] Nie przeczę (mówiłem dalej), wrażenie optyczne jest niewątpliwe: wszyscy jesteśmy mniej więcej tego samego wzrostu i mamy te same narządy… Ale w jednostajność tego obrazu wdziera się duch, ta specyficzna właściwość naszego gatunku, i ona sprawia, że gatunek nasz staje się w łonie swoim tak zróżnicowany, tak przepaścisty i zawrotny, że między człowiekiem a człowiekiem powstają różnice stokroć większe niż w całym świecie zwierzęcym. Pomiędzy Pascalem lub Napoleonem, a chłopkiem ze wsi większa jest przepaść, niż między koniem a glistą. Ba, mniej się różni chłop od konia niż od Valerego lub św. Anzelma. Analfabeta i profesor tylko na pozór są takimi samymi ludźmi. Dyrektor jest czymś innym niż robotnik. Czyż panu samemu nie jest dobrze wiadomo – tak intuicyjnie, na marginesie teorii – że nasze mity o równości, solidarności, braterstwie są niezgodne z naszą prawdziwą sytuacją?

      Ja, przyznam się, w ogóle podałbym w wątpliwość, czy w tych warunkach można mówić o „gatunku ludzkim” – czy to nie jest pojęcie zanadto fizyczne?

      Cortes spoglądam na mnie okiem zranionego inteligenta. Wiedziałem co myśli: faszyzm! A ja szalałem z rozkoszy proklamując tę Deklarację Nierówności, bo mnie inteligencja w ostrość, w krew się przemieniała!
      Witold Gombrowicz, Dziennik 1957-1961

  6. Po lewej stronie zainteresowanie znikło to pojawiło się po prawej stronie – w przyrodzie nigdy nic nie ginie. Zapewne lewa strona przypomni sobie o kobietach w momencie gdy zagrozi im ktoś inny niż uchodźcy, migranci czy imigranci. Nasze dzisiejsze „feministki” przyzwyczaiły nas do tego że interesują się problemami z kategorii wyimaginowanej krzywdy. Gdy trafia się taki udokumentowany i oburzający konkret jak w Niemczech one zamiast walczyć z prawdziwymi sprawcami wolą swojego starego sprawdzonego wroga w postaci kościoła i prawicy. Ośmieszajcie się dalej zapewne przyczyni się to dobrze waszej sprawie :(

    1. Prawie zgoda, jednak muszę zabrać głos w obronie feministek. To niekoniecznie jest tak że milczą. To raczej jest tak że media o profilu „prawicowym” są dla nich tradycyjnie zamknięte, a te o profilu „lewicowym” je cenzurują. Stąd taki efekt. W dzisiejszym świece kogo nie ma w mediach tego w ogóle nie ma.

      Jako przykład powołam się na akcje feministyczną przeprowadzoną przez FEMEN w czasie konferencji islamskiej pod Paryżem. Aktywistki wdarły się na scenę w trakcie gdy imamowie dyskutowali nad zaletami i wadami bicia żon. Zostały zatrzymane przez policję. To im grozi kara a nie islamskim „myślicielom „nawołującym do lania żon. W Europie, w okolicach Paryża (!!!).

      Ja osobiście na tym portalu do znudzenia o tym przypominałem, teraz jest może szósty (?) raz. Jak grochem o ścianę. Redakcja podobnie jak wszystkie „lewicowe” media nic nie widziała, nic nie słyszała, nic nie powie.

      Istnieje zatem możliwość że to nie feministki milczą, tylko że ich nie słychać. Bo ich dotychczasowy sojusznik – „lewicowe” media – je zdradził.

  7. tekścik sklecony chyba tylko po to aby dowalić Millerowi.
    co do femenu:
    „Ukraińskiej dziennikarce telewizyjnej z kanału „1+1” udało się przeniknąć w szeregi kontrowersyjnego ruchu FEMEN.
    Na początku dziennikarka musiała przejść „rozmowę kwalifikacyjną”. Jak się okazuje, aby zostać aktywistką FEMEN nie trzeba wypełniać deklaracji o przystąpieniu do organizacji, wystarczy „tylko” pozwolić się sfotografować z obnażonymi piersiami, telefonem jednej z działaczek.

    „Jest to potrzebne po to, abym wiedziała, że jesteś gotowa rozebrać się. Żeby w czasie akcji, kiedy będziemy gdzieś wspólnie iść, nie okazało się, że nie jesteś do tego moralnie gotowa” – wyjaśnia liderka ruchu Aleksandra Szewczenko.

    Dziennikarkę, po poinstruowaniu jak zachowywać się przed kamerami i dziennikarzami podczas manifestacji, od razu wysłano na pierwsza misję – akcję przed islamskim centrum w Paryżu. Koszty związane z wyjazdem do Francji: bilety do Paryża, hotel, taksówki i jedzenie wyniosły, za każdą feministkę, prawie 1 tys. euro na dobę. Uczestniczkom wyjazdu kupiono również „skąpe stroje”.

    Redaktorka programu „1+1” dowiedziała się również, że za biuro w centrum Kijowa FEMEN płaci około 20 tys. hrywien (2,5 tys. dolarów) miesięcznie, a każda z działaczek otrzymuje pensję nie mniejszą niż tysiąc dolarów.

    Audycja „Hroszi” („Pieniądze”), na zlecenie której pracowała dziennikarka, podsumowuje – „za gołymi piersiami feministek skrywają się czyjeś pieniądze i polityczne interesy”. Coraz częściej w otoczeniu aktywistek FEMEN pojawiają się rzekomo: były właściciel media holdingu KP Media Amerykanin Jed Sunden, niemiecki milioner Helmut Geier oraz businesswoman z Niemiec Beate Schober.

    Kilka dni temu w Paryżu oficjalnie otwarto siedzibę FEMEN, gdzie w tajemnicy wyjechała Aleksandra Szewczenko, przeciwko której wszczęto na Ukrainie śledztwo w sprawie ścięcia pokutnego krzyża w centrum Kijowa.

    „Jesteśmy ruchem międzynarodowym” – podkreśla Szewczenko. „We Francji zakładamy bazę, do której będą przyjeżdżały aktywistki z całego świata – z Europy, Azji, Ameryki”. Według niej to właśnie w Paryżu działaczki FEMEN zamierzają „studiować strategię i taktykę” organizacji. W ten sposób, stolica Francji ma stać się „obozem treningowym” i jednocześnie głównym europejskim przyczółkiem dla organizowania nowych akcji publicznego obnażania się, które są wizytówką FEMEN. Organizacji, której dewiza brzmi: „Nagość, walka, wolność”.”

    https://www.youtube.com/watch?v=bK1S5Taq7f4
    http://swiat.newsweek.pl/aktywistki-femen-sciely-krzyz-poswiecony-ofiarom-nkwd,95121,1,1.html

Zobacz także

Nic nie usprawiedliwia wyzysku młodych pracowników

Wiele mówi się w ostatnim czasie o śmieciówkach, zwłaszcza w kontekście obecnego kryzysu. …