Wszechwładza służb specjalnych stała się faktem. Parlamentarzyści zadecydowali dziś o przyjęciu ustawy antyterrorystycznej. W ten sposób ABW stała się potężnym narzędziem inwigilacji i represji w rękach rządzących. Przeciwko zmianom protestowały organizacje zajmujące się obroną prawa do prywatności i wolności obywatelskich. Bezskutecznie.

zrzut ekranu ze strony antyterroryzm.gov.pl
zrzut ekranu ze strony antyterroryzm.gov.pl

Jarosław Krajewski z komisji ds. służb specjalnych powiedział dziś przed głosowaniem, że wprowadzane przepisy oznaczają przede wszystkim „zero tolerancji dla terrorystów”. Problem w tym, że za terrorystę będzie mógł być uznany praktycznie każdy, kto podpadnie władzy. Organy represji będą mogły prowadzić przeszukania i dokonywać zatrzymań przez całą dobę. Zyskają też prawo do zatrzymania na okres 14 dni osób, które według ich uznania stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Jeszcze bardziej restrykcyjnymi przepisami będą objęci obcokrajowcy przebywający na terytorium RP. Służby będą mogły prowadzić wobec nich “kontrolę operacyjną” przez 3 miesiące bez zgody sądu jeżeli pojawi się cień podejrzenia, że mogą prowadzić “działalność terrorystyczną”. Osoby z obcymi paszportami będą też mogły zostać wydalone z Polski w trybie natychmiastowym w przypadku, gdy pojawią się wobec nich takie podejrzenia. ABW będzie mogła odwoływać i zamykać imprezy masowe takie jak koncerty, jubileusze, zjazdy czy mecze piłkarskie, a także zamykać granice, jeśli zajdzie podejrzenie, że mogą przez nie przemknąć groźni terroryści. Skończą się również dobre czasy dla anonimowych posiadaczy numerów telefonów. Od momentu wejścia w życie ustawy przy zakupie karty SIM pre-paid będziemy musieli okazać dokument tożsamości.

Rząd zyska również bardzo użyteczne narzędzie prewencyjne w postaci zakazu zgromadzeń, który będzie mógł zostać wprowadzony, gdy będzie ogłoszony jeden z dwóch najwyższych (w czterostopniowej skali) stopni alarmu zagrożenia terrorystycznego, przy czym trzeci stopień można wprowadzić w momencie, kiedy służby uzyskają wiarygodne i potwierdzone informacje o planowanym zdarzeniu. Stopnie alarmowe w myśl ustawy wprowadza, zmienia i odwołuje Prezes Rady Ministrów, po zasięgnięciu opinii ministra spraw wewnętrznych i szefa ABW, a w przypadkach nie cierpiących zwłoki – minister spraw wewnętrznych, po zasięgnięciu opinii szefa ABW, informując o tym niezwłocznie Prezesa Rady Ministrów. Biorąc pod uwagę wysoki stopień integracji i zgodności obecnego rządu – można się spodziewać, ze przepis ten może być stosowany jako instrument walki politycznej.

Spore kontrowersje budzi również zapis, mówiący o nadaniu możliwości strzelania w celu zabicia potencjalnego terrorysty. W ustawie stwierdzono, że taki strzał będą mogli wykonać policjanci, funkcjonariusze Straży Granicznej, ABW, żandarmi i żołnierze. Jednak decyzję o dopuszczalności specjalnego użycia broni może podjąć i cofnąć kierujący działaniami antyterrorystycznymi, by potem przekazać ją dowódcy oddziału zaangażowanego w akcję, a także własnemu przełożonemu. Odpowiedzialność jest więc zdjęta ze strzelca i spoczywa na dowódcy.

Potencjalnie niebezpiecznym ograniczeniem wolności słowa jest prawo do blokowania stron internetowych bez zgody sądu. Taki zapis umożliwi rządowi dokonywanie aktów bezprecedensowej cenzury niewygodnych treści i narazi media elektroniczne na utratę czytelników i możliwości nadawania informacji. „To wymierne straty z powodu braku zysków z reklam. Dla blogera to straszak – widzimy cię, możemy ci zamknąć usta. Do tego dochodzi potencjalnie oskarżenie o działalność terrorystyczną” – czytamy w komunikacie Fundacji Panoptykon, zajmującej się obroną prawa do prywatności w sieci.

Warto zapamiętać, kto zagłosował dzisiaj za drastycznym ograniczeniem swobód i wolności obywatelskich oraz umożliwieniem inwigilacji na niespotykaną dotąd skalę. Ustawa zyskała poparcie 249 parlamentarzystów. Wśród nich byli wszyscy członkowie klubu PiS, 16 ludzi Pawła Kukiza i dwóch posłów koła Kornela Morawieckiego. Przeciwko zmianom zagłosowali posłowie PO, Nowoczesnej, część klubu PSL oraz część posłów Kukiz’15. Łącznie sprzeciw wyraziło 173 deputowanych.

 

 

 

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Służby już od dawna robią co chcą, i są bezkarne. Ustawa niewiele zmienia.

    Przypomnę precedens kiedy sędzia prowadzący sprawę o korupcję sam skierował do prokuratury doniesienie kiedy świadkowie na sali zaczęli opowiadać skąd się wzięły ich obciążające oskarżonego zeznania.

    Prokuratura jednak w wymuszaniu fałszywych zeznań metodą zastraszania nie dopatrzyła się przestępstwa…. I nie było jeszcze tej ustawy.

    Czy „antyterroryści”, którzy mieli zatrzymać mężczyznę a wybili zęby kobiecie w przypadkowym mieszkaniu siedzą w więzieniu?

    Albo ten co Czarzastemu przyłożył lufę do głowy ze słowami „leż albo cie k…. zastrzelę!”.

    Różnica jest taka że teraz nie będą odpowiadać z mocy ustawy a wtedy nie odpowiadali bo nie i już.

  2. Jak informują niezalezne media, ustawa antyterrorystyczna czyli permanentny stan wyjatkowy, wejdzie w życie w ciągu 14 dni po opublikowaniu w dzienniku podawczym (urzędowym), musi bowiem zdążyć przed mitingiem NATO i ŚDM lipiec 2016.
    Ku przestrodze!
    Pozdro.

Pozostaw odpowiedź Lej Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Kaczyński w stylu Pinocheta nawołuje do wojny ulicznej. Lewica odpowiada: my będziemy z protestującymi

Kaczyński poszedł na całego. W przemówieniu wygłoszonym w stylu dyktatora, nazwał protestu…