Iracka armia zajęła Ramadi – jedno z największych miast kontrolowanych przez dżihadystów, ostatni kontrolowany przez nich bastion w zachodniej części kraju, punkt niezwykle ważny ze względu na strategiczne położenie.

Ramadi znów w rękach wojsk irackich / twitter.com
Ramadi znów w rękach wojsk irackich / twitter.com

Żołnierze wysłani przez Bagdad zdobyli dziś najważniejsze pozycje w Ramadi, odbierając Państwu Islamskiemu realną kontrolę nad stolicą prowincji Anbar. – Opanowanie kompleksu rządowego oznacza, że islamiści zostali pokonani – oświadczył Sabah an-Numani, rzecznik oddziałów antyterrorystycznych, które brały udział w bezpośrednich walkach z bojownikami IS.  – Następnym ruchem jest oczyszczenie miejsc, gdzie ukrywają się niedobitki ich wojsk – dodał. Po zakończeniu działań przez oddziały szturmowe do akcji wkroczyli saperzy, którzy oczyszczają obecnie przestrzeń z min i ładunków wybuchowych.  Jak na razie w mieście jest spokojnie; w ciągu ostatnich godzin nie zanotowano żadnego przejawu aktywności ze strony dżihadystów.

Walki o Ramadi toczyły się od wiosny 2014 roku. Początkowo wojska rządowe sprawnie odpierały ataki bojowników kalifatu, jednak z czasem coraz częściej dochodziło do dezercji, a nawet przypadków przechodzenia całych oddziałów na stronę IS. Morale słabo uzbrojonych i niskopłacanych żołnierzy systematycznie spadało. Kiedy w połowie maja 2015 r. półmilionowe miasto zostało przejęte przez dżihadystów, szef amerykańskiego Departamentu Obrony Ash Carter, przyznał rozgoryczony, że wojska rządowe „nie miały woli walki”.

Ofensywa, której celem było odbicie miasta, rozpoczęła się w listopadzie. Oprócz antyterrorystów opłacanych przez rząd uczestniczyli w niej również bojownicy szyickich i sunnickich milicji plemiennych, a także jednostki przysłane przez Iran.

[crp]
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Brazylia przyjmie na nowo lekarzy z Kuby. Nie było chętnych do pracy w najtrudniejszych warunkach

1800 lekarzy z Kuby, którym rząd Bolsonaro odebrał prawo wykonywania zawodu, będzie mogło …