Ubrały się na czarno i postawiły stanowcze warunki. Pielęgniarki ze szpitala w Kaliszu grożą odejściem z pracy, jeśli dyrekcja nie zacznie stosować się do zapisów nowej ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia pracowników medycznych.

fot. youtube.com

200 kobiet przyszło pod gabinet dyrektora placówki podczas spotkania ze związkami zawodowymi w sprawie podwyżek. Oznajmiły, że reprezentują wszystkie pielęgniarki zatrudnione w kaliskim szpitalu, także te, które w tym czasie były w pracy na dyżurach. Ich żądania były bardzo proste. – Domagamy się godnego wynagrodzenia za naszą bardzo ciężką pracę. Nasza pensja wystarcza na tydzień, gdyby nie pomoc najbliższych, nie miałybyśmy za co żyć – powiedziała uczestniczka protestu portalowi Puls HR.

Przedstawiciele dyrekcji szpitala rozmawiali z delegacją związków zawodowych pielęgniarek, diagnostów i lekarzy. Spotkanie nie zakończyło się porozumieniem. Iwona Buczkowska, która w kaliskim szpitalu przewodniczy Związkowi Zawodowemu Pielęgniarek i Położnych, oznajmiła, że pielęgniarki nie mogą zgodzić się na przedstawianą przez dyrekcję propozycję podwyżek. Jej zdaniem jest ona niezgodna z ustawą regulującą wynagradzanie pracowników medycznych.

– Zgodnie z ustawą pracownicy medyczni powinni dostać 10 proc. podwyżki, wynikającej z różnicy pomiędzy zakładanym docelowym wynagrodzeniem zasadniczym a tym, który teraz otrzymują. Jako magister ze specjalizacją docelowo powinnam mieć 4095 zł. Obecnie moja pensja wnosi 2 tys., czyli do podstawy powinnam dostać 200 zł podwyżki. Tymczasem dyrektor proponuje pielęgniarkom tylko 2/3 tej kwoty – tłumaczyła Buczkowska, dlaczego jej organizacja w żadnym wypadku nie może przyjąć proponowanych warunków. Podkreślała, że w odniesieniu do pozostałych grup, które mają dostać podwyżkę, dyrekcja nie ma problemu z przyznaniem podwyżek zgodnie z ustawą.

Pielęgniarki, które wspierały swoje delegatki na spotkaniu z dyrekcją, zapowiedziały, że jeśli ich postulaty nie zostaną zrealizowane, zbiorowo zrezygnują z zatrudnienia w kaliskim szpitalu.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Chciał opijać śmierć Pawła Adamowicza, usłyszał wyrok. „Wolność słowa ma swoje granice”

Sąd Rejonowy w Kościerzynie skazał Kamila J. na prace społeczne za publiczne pochwalanie p…