Kolejna odsłona sporu w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Rybniku. Tym razem protestowały pielęgniarki, którym nie podoba się polityka dyrekcji szpitala polegająca na rozgrywaniu przeciwko sobie grup zawodowych i poszczególnych pracowników.

Pod gabinetem dyrektorki szpitala protestowało dziś około 80 pielęgniarek. Była to forma manifestacji niezgody na decyzję zarządu lecznicy, który zamierza przeznaczyć mniej środków na wzrost wynagrodzeń pielęgniarek niż innych pracowników. Protest odbył się z inicjatywy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Uczestniczki akcji miały ze sobą kartki z napisami: „Stop nierównemu traktowaniu”, „Nie dla faworyzowania mniejszości”, „Stop dyskryminacji” oraz „Dość dzielenia pielęgniarek”.

– Przypominamy o jednej z podstawowych zasad prawa pracy, czyli zakazie różnicowania wynagrodzeń pracowników wykonujących jednorodzajową pracę – powiedziała katowickiej „Wyborczej” Renata Krentusz, przewodnicząca OZZPiP ZOZ przy WSS nr 3 w Rybniku.

Co dokładnie rozgniewało rybnickie pielęgniarki? Decyzja dyrekcji o podwyższeniu płac pielęgniarek o 100 zł,  a pozostałych pracowników o 250 złotych. Ponadto płace pielęgniarek zabiegowych miałyby pozostać na bieżących poziomie, bo szpital twierdzi, że te otrzymały w październiku 100 zł podwyżki, a na kolejną nie ma środków w budżecie. OZZPiP uważa, że płace wszystkich pracownic powinny wzrosnąć o 300 zł.

– Nie może być tak, że nasza praca jest umniejszana – mówi Wiesława Frankowska, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników Bloku Operacyjnego, Anestezjologii i Intensywnej Terapii. – Wzięliśmy udział w referendum, ale wtedy nie było mowy o stawkach, te pojawiły się dopiero podczas konsultacji z dyrekcją szpitala. Wznowiliśmy więc spór zbiorowy, kiedy dowiedzieliśmy się, że postuluje się nierówne podwyżki. Nasze plany zależą od tego, jak będą przebiegały negocjacje z dyrekcją – dodaje.

Niezależnie od walki prowadzonej przez pielęgniarki, w placówce trwa też spór zbiorowy, którego stroną są związki zrzeszające pracowników innych profesji medycznych. 18 kwietnia w szpitalu odbyło się referendum. 787 pracowników opowiedziało się za odmową pracy. O nastrojach panujących wśród personelu sporo mówi też wysoka frekwencja – w plebiscycie wzięło udział 63 proc. uprawnionych. Przeciwko strajkowi zagłosowało jedynie 49 pracowników, jeden głos był nieważny.- To bardzo dobry wynik, lepszy niż poprzednie referendum – mówił po zakończeniu referendum Piotr Rajman, przewodniczący komisji związkowej. Dyrekcja otrzymała jasny sygnał – pracownicy nie godzą się na takie warunki pracy i niepoważne traktowanie przez kierownictwo placówki.

paypal
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Liberalne media triumfują: społeczeństwo nie chce Ziobry

To wszystko na podstawie sondażu, przeprowadzonego dla „Rzeczpospolitej”, w którym zapytan…