Site icon Portal informacyjny STRAJK

PiS: nasza prawda o II wojnie światowej jest prawdziwsza

Nie ma końca w zakłamywaniu przez PiS historii. Jednym z frontów tej walki jest Muzeum II wojny światowej w Gdańsku.

www.facebook.com/Muzeum.II.Wojny.Swiatowej/photos/

Odwołany przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego były dyrektor Paweł Machcewicz uważa się za pokrzywdzonego i idzie do sądu, ale nie polskiego, tylko do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. A nowy dyrektor robi swoje porządki.

Poza zmianami w układzie dotychczasowych ekspozycji, polegającymi np. na dodaniu historii rodziny Ulmów, rozstrzelanych za pomoc i ukrywanie Żydów w czasie II wojny światowej, zmieniana jest scenografia muzeum poprzez nawet wybijanie otworów w murach.

Najistotniejsze zmiany jednak miały jak na razie miejsce w ekspozycji dotyczącej ruchu partyzanckiego w Europie. Zniknęły gdzieś, jak donosi „Gazeta Wyborcza”, dane o liczbie osób, które przewinęły się przez szeregi partyzantki radzieckiej (400-500 tysięcy mężczyzn i kobiet), wytarto też dane liczbowe dotyczące partyzantki jugosłowiańskiej, jednej z najliczniejszych w czasach II wojny światowej. To oczywiste fałszerstwo i skandal. Czy ma to związek z faktem, że PiS ukrywa narrację związaną z komunistami (znakomitą większość jugosłowiańskich partyzantów stanowili żołnierze Josipa Broz-Tito, na czele których stała Komunistyczna Partia Jugosławii)?

To bardzo prawdopodobne, choć GW dopuszcza też, że chodziło o niechęć do przyznania, że były w Europie ruchy partyzanckie nieporównywalnie większe od polskich. Jedno zresztą drugiemu nie przeszkadza.

Polityka historyczna, która od czasów 1990 roku uprawiają poszczególne rządy, polega, jak się zdaje, na przemilczaniu lub dezawuowaniu faktów, które nie odpowiadają poszczególnym twórcom tej polityki. Ale PiS idzie jednak najdalej w jej uprawianiu ze szkodą dla prawdy.

Exit mobile version