Walka z dziką reprywatyzacją nagle przestała interesować tylko stowarzyszenia lokatorskie i część lewicy. Być może niedługo dowiemy się, że PiS od dawna walczył nie tylko z komuną, ale i z handlarzami roszczeń, a obrona lokatorów to patriotyczny obowiązek.

Ruiny Warszawy w 1945 r. O tym, że tak wyglądały po wojnie "cenne nieruchomości", od lat przypominali tylko nieliczni lewicowi aktywiści / fot. Wikimedia Commons
Ruiny Warszawy w 1945 r. O tym, że tak wyglądały po wojnie „cenne nieruchomości”, od lat przypominali tylko nieliczni lewicowi aktywiści / fot. Wikimedia Commons

Dziś do prokuratury trafiło sześć zawiadomień dotyczących nieprawidłowości przy zwrocie nieruchomości w Warszawie. Chodzi m.in. o głośną sprawę gimnazjum przy ul. Twardej w Śródmieściu, a także o obiekty przy ulicach Lekarskiej 9 i Nowogrodzkiej 14 w tej samej dzielnicy oraz o budynki przy Jagiellońskiej 14, Łochowskiej 38 i Stolarskiej 9 na Pradze Północ. Autorami zawiadomień są burmistrzowie tych dzielnic, obaj wybrani z list PiS: Piotr Kazimierczak, rządzący Śródmieściem, i Wojciech Zabłocki, jego kolega z Pragi Północ. Samorządowcy zapowiadają, że w przyszłym tygodniu dostarczą śledczym kolejne zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa w sprawach reprywatyzacyjnych. Kazimierczak stwierdził także, że razem z zarządem dzielnicy od dawna usiłował przeciwdziałać nadużyciom, sygnalizując problem władzom miasta stołecznego.

– Odpowiedzi [ratusza – przyp. red] skupiały się na jednym – nie mamy racji, wszystko jest w porządku – atakował obecną prezydent Warszawy burmistrz Śródmieścia. Nie zostawił również suchej nitki na prokuratorach, stwierdzając, że dopiero w ubiegłym tygodniu poważnie zaczęli zajmować się sprawami reprywatyzacyjnymi. Wcześniej do nieprawidłowości popełnianych podczas procedur zwrotowych podchodzono nad wyraz pobłażliwie – tak politycy PiS tłumaczyli fakt, że dopiero teraz zamierzają zainteresować organy ścigania nadużyciami, o których opinia publiczna słyszała od dawna.

– W przypadku Pragi skala jest porażająca, i zwrotów, i jakości dokumentów na podstawie, których były do tej pory dokonywane zwroty. My wstrzymujemy w tym momencie zwrot trzech kamienic, bo są to przypadki osób, które powinny teraz mieć ponad 100 lat. Jedna z pań, na której nazwisko kuratorzy odzyskują kamienice zmarła w 1974 roku w Brazylii – powiedział burmistrz Pragi.

Po raz kolejny, na potrzeby bieżącej walki politycznej, to PiS wychodzi ludziom naprzeciw. Nagle okazuje się, że argumenty przez lata przywoływane przez nielicznych obrońców lokatorów to jednak nie”łamanie świętego prawa własności”.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

,,Nasz rząd wspiera głównie firmy i zapomina o pracownikach” – wielotysięczne protesty robotnicze w Portugalii

Tysiące pracowników demonstrowało się w sobotę w miastach i miasteczkach na terenie całej …