Site icon Portal informacyjny STRAJK

Pisowskie czystki w urzędach

Prawo i Sprawiedliwość zamierza zwolnić nawet 1,6 tys. urzędników w całym kraju. Nowi mają być wybrani na nowych zasadach – nie w konkursach, ale bezpośrednio przez premiera, ministrów czy wojewodów.

wikimedia commons

O sprawie informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, któremu udało się dotrzeć do nowelizacji ustawy o służbie cywilnej. Zmiany, szykowane przez nowy rząd, to rewolucja.

Stanowisko szefa służby cywilnej przechodzi całkowicie pod władzę premiera. Dotychczas mógł on powołać tylko osobę, wyznaczoną przez Radę Służby Cywilnej i odwołać ją dopiero za zgodą tego organu. Zniknąć mają wszystkie ograniczenia, jak np. niepartyjność, doświadczenie w służbie cywilnej czy stopień urzędnika mianowanego.

Zwolnione mają zostać wszystkie osoby piastujące stanowiska kierownicze zostaną automatycznie zwolnione wraz z wejściem w życie pisowskiej nowelizacji. W sumie ma to być 1,6 tys. osób w całym kraju, wszystkie otrzymają odprawy, których wysokość będzie zależna od stażu pracy. Jeśli taka będzie wola szefa urzędu, będą mogły zostać w pracy na innych stanowiskach, a nawet zostać powtórnie wybrane na pełnione dotychczas – jest to jednak bardzo mało prawdopodobne.

Zlikwidowana zostanie procedura otwartych konkursów, a o wyborze nowych urzędników będą decydowali szefowie urzędów oraz przedstawiciele władzy centralnej – ministrowie i wojewodowie. W przypadku dyrektorów również zniesiona zostanie zasada niepartyjności, Prawo i Sprawiedliwość nie chce też, żeby nowowybrani urzędnicy musieli odbywać służbę przygotowawczą czy podlegać ocenie okresowej. Nie będzie też wymagane żadne doświadczenie.

Powołanych urzędników będzie można w każdej chwili odwołać – to inna forma zatrudnienia niż umowa o pracę, dyrektorzy będą więc mogli stracić pracę z dnia na dzień, jeśli taka będzie polityczna wola ich mocodawców.

[crp]
Exit mobile version