Milion dwieście tysięcy pracowników z zagranicy szykuje się do wyjazdu z Wielkiej Brytanii – szacuje pracownia Deloitte.

fot. Wikimedia Commons

Z tej ogromnej liczby nieco ponad 1/4 zamierza poszukać szczęścia gdzie indziej w ciągu najbliższych trzech lat, a kolejne 36 proc. planuje wyjechać do 2022 r. Jeśli zrealizują swoje zamierzenia, z 3,4 mln pracowników z zagranicznymi paszportami w Wielkiej Brytanii zostanie 1,2 mln. Wyspy stracą przede wszystkim dobrze wykształconych specjalistów i pracowników o cennych kwalifikacjach. 47 proc. z nich nie czuje się już w Wielkiej Brytanii mile widzianymi i zamierza wyjechać.

Najbardziej zdecydowani, by pakować manatki, są obywatele krajów Unii Europejskiej. Ci sami, którzy przed kilkoma dniami usłyszeli od premier Theresy May, że „stali się częścią brytyjskiej tkanki społecznej”, a społeczeństwa nie da się sobie bez nich wyobrazić… ale będą musieli jeszcze raz przechodzić przez proceduę legalizacji pobytu i ubiegać się o status osoby osiadłej na stałe. W dodatku stanie się tak tylko w przypadku, gdy Unia Europejska da te same gwarancje Brytyjczykom mieszkającym na kontynencie, a więc migranci na Wyspach nie mogą być pewni niczego. 32 proc. wykwalifikowanych pracowników zadeklarowało, że zastanowiłoby się nad pozostaniem, gdyby rząd zmienił podejście do nich na bardziej przyjazne.

Nie tylko jednak o geopolitykę tu chodzi. Wśród motywacji do wyjazdu podawanych ankieterom Deloitte wymieniano często również rosnące koszty życia w UK oraz coraz większy problem z zachowaniem równowagi między pracą a życiem prywatnym – efekt konieczności, by na te koszty życia zarobić.

Wielka Brytania musi liczyć się z utratą poważnej części obecnej siły roboczej, jednak autorzy sondażu starają się być optymistami. Przekonują, że wyjazd pracowników, nawet wykwalifikowanych, to wielka szansa choćby na rozwój automatyzacji pracy. Podnoszą również, że niepewność o przyszłość, niepokojąca pracowników obecnie znajdujących się na Wyspach nie zraża tych, którzy dopiero planują wyjazd do pracy. Wielka Brytania, obok USA i Australii, nadal jest w czołówce miejsc, do których ludzie chcieliby migrować za lepszym zarobkiem.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. I tak Corbyn zostanie premierem, a wtedy Brexit szlag trafi. Konserwatysci razem z T.May to ludzie z innej epoki(imperialni marzyciele),bez programu na Brexit. Na koniec dnia nie wiele sie zmieni.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

PiS miał uratować, jest likwidacja. PKS Częstochowa w stanie agonalnym

Przy całkowitej bierności rządu upada jeden z największych państwowych przewoźników autobu…