Spontaniczne manifestacje antyrządowe objęły Austrię od razu po ogłoszeniu przez prawicowego konserwatystę, hrabiego Schallenberga, miejscowego kanclerza, lockdown’u dla niezaszczepionych kowidowo. Protesty objęły nie tylko duże miasta, lecz również małe miejscowości. Lokalne media podejrzewają, że „rząd się wystraszył”, gdyż związki zawodowe wojskowych i policjantów odmówiły kontroli posiadania przez obywateli kodów QR.

Po trzech dniach lockdown’u dla osób niezaszczepionych, hrabia Alexander Schallenberg zmienił zdanie: ślepa kwarantanna obejmie od poniedziałku również zaszczepionych, na trzy tygodnie, a do 1 lutego przyszłego roku całość populacji musi być zaszczepiona – wprowadzono obowiązek szczepień kowidowych.

Manifestacja antyrządowa w Innsbrucku.

Na decyzję kanclerza wpłynęły oświadczenia związków zawodowych, a najbardziej związku zawodowego wojskowych (Bundesheergewerkschaft, w Austrii wojskowi mogą się zrzeszać), który nie zgadza się na odebranie praw obywatelskich niezaszczepionym i zagroził nie usłuchaniem rozkazów rządu w kwestii przeprowadzenia lockdown’u. Do wojskowych dołączył lewicowy związek policjantów i związki cywilne, pod pretekstem „chronienia godności ludzkiej”. Dziś jeszcze w Wiedniu ma dojść do „mega-manifestacji” antyrządowej, do której mają one zamiar dołączyć.

Manifestacja antyrządowa w Salzburgu.

Niespodziewanie, wielkie wrażenie na rządzie i publiczności, zarówno zaszczepionej, jak i nie, wywarł też list otwarty Felixa Gottwalda, najbardziej uhonorowanego medalami sportowca Austrii, mistrza olimpijskiego, mniej więcej odpowiednika polskiego Małysza, jeśli chodzi o popularność. „Dzielić, wywoływać nienawiść, dyskryminować: oto kluczowe postępowanie rządu. (…) Myślałem, że my, Austriacy, czegoś nauczyliśmy się z historii” – m.in. pisał w swym liście, w którym podał się do dymisji ze stanowiska przewodniczącego komisji sportu amatorskiego w austriackim Bundes-Sport GmbH.

Przemawiająca Sahra Wagenknecht, flickr

W sąsiednich Niemczech minister zdrowia Jens Spahn, który kupił sobie właśnie w Berlinie olbrzymią willę za 4 miliony euro, oświadczył dwa dni temu, że „nie będzie powszechnego obowiązku szczepionkowego, ze względu na zbyt trudną logistykę” i dodał: „Trzeba by aresztować Sahrę Wagenknecht i zawieźć ją do punktu szczepień?” Wagenknecht jest współprzewodniczącą lewicowej partii parlamentarnej Die Linke, która sprzeciwia się obostrzeniom tylko dla niezaszczepionych, certifikatom kowidowym i obowiązkowemu szczepieniu. Mimo deklaracji ministra, Niemcy zarządziły zakaz pracy dla osób bez certyfikatu sanitarnego, jak też zawieszenie ich pensji.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Granica: zaginęła 4-letnia dziewczynka. Jej rodziców wypchnięto na Białoruś

Grupa Granica podaje kolejne tragiczne wiadomości z polsko-białoruskiego pogranicza: zagin…