Andrzej Sośnierz, polityk Porozumienia i dawny poseł PiS, który obecnie zasiada w kole Polskie Sprawy, oskarżył rządzącą partię o wielkie polityczne przekupstwo.

Na antenie TVN24 prawicowy polityk zasugerował, że stanowisko dyrektora oddziału śląskiego NFZ zwolniono specjalnie dla niego. Żeby wystartować w konkursie i je ewentualnie objąć, były dyrektor śląskiej kasy chorych i doradca ministra zdrowia w rządzie AWS musiałby zrezygnować z mandatu poselskiego. Na wolne miejsce weszłaby osoba z PiS.

Sośnierz opuścił klub PiS w kwietniu tego roku, pozostając członkiem Porozumienia. Razem z Pawłem Szramką i Agnieszką Ścigaj utworzył koło Polskie Sprawy.

Nie był jedyny?

Śląski parlamentarzysta twierdzi, że wie o podobnych propozycjach adresowanych do innych polityków. Nie podał jednak konkretów.

– Jeden poseł otrzymał jakieś wysokie wynagrodzenie w spółce w banku. Nie wymieniam nazwisk, bo jest to szersze zjawisko. Ktoś uzyskał duży wpływ na obsadzanie stanowisk w przedsiębiorstwach – mówił w programie TVN24 Andrzej Sośnierz.

Przy okazji polityk potępił w czambuł Polski Ład, używając najpopularniejszego przy takich okazjach określenia „socjalizm”, a nawet, co gorsza, ”czysty socjalizm”. – Nowy ład w ochronie zdrowia jest tylko programem wydawania pieniędzy na różnego rodzaju inwestycje, który nic nie zmieni – oznajmił.

Wzmocnić klub

Po tym, gdy część parlamentarzystów Porozumienia razem z Jarosławem Gowinem ostatecznie zerwała ze Zjednoczoną Prawicą, w klubie PiS w sejmie pozostało 227 posłanek i posłów. Nie jest to dla PiS sytuacja komfortowa, by bezproblemowo przegłosowywać kluczowe dla siebie ustawy rząd musi utrzymywać klub w stanie ciągłej mobilizacji. Dodatkowy poseł, który pojawiłby się zamiast Sośnierza, byłby niewątpliwie pomocą. Kilku dodatkowych posłów – tym bardziej.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

”Mamy dość wykrętów”. Pracownicy budżetówki demonstrowali pod KPRM, premier ich nie przyjął

Pracownicy budżetówki przypomnieli rządowi o swoim istnieniu. W sobotę 23 października prz…