Po zakupie tureckich dronów – współpraca w dziedzinie powstrzymywania migrantów. Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau na wspólnej konferencji prasowej ze swoim tureckim odpowiednikiem Mevlutem Cavusoglu zapowiedział, że Turcja pomoże powstrzymywać migrantów z krajów arabskich przed docieraniem na Białoruś.

Zbigniew Rau nie szczędził Turcji ciepłych słów. Zapowiadał poszerzanie współpracy z Ankarą w zakresie walki z terroryzmem, szeroko pojętego bezpieczeństwa, a także turystyki i handlu. W najbliższej perspektywie szczególnie znaczącym obszarem ma być utrudnianie obywatelom krajów arabskich podróży na Białoruś, skąd następnie próbują oni przekroczyć granicę Unii Europejskiej. Od pewnego czasu nie funkcjonują bezpośrednie loty z Bagdadu do Mińska i przesiadki w Turcji stały się nieodzowne dla zdesperowanych ludzi, którzy uwierzyli, że za 2500-4000 dolarów zostaną dowiezieni przez Białoruś do Niemiec.

– Pomoc ta będzie sprowadzać się do współpracy naszych wywiadów, wspólnego rozpoznania zagrożeń i kanałów przerzutów – powiedział Zbigniew Rau o planowanych wspólnych działaniach polsko-tureckich.

Mevlut Cavusoglu obiecywał, że wkrótce zaprosi polskiego odpowiednika do Ankary, gdzie będzie można kontynuować rozmowy o owym ”wspólnym rozpoznaniu zagrożeń”.

Za zagrożenie Turcja od dekad uważa kurdyjskie ruchy niepodległościowe oraz lewicowe partie zrzeszające Kurdów i inne mniejszości etniczne; działającej w pełni demokratycznie i w zgodzie z tureckim prawem Ludowej Partii Demokratycznej wytoczono pokazowy proces, a jej działaczy, w tym parlamentarzystki i parlamentarzystów, władze Turcji okrzyknęły terrorystami. Wśród migrantów na polskiej granicy też zauważono Kurdów: w grupie rodziców z dziećmi, wyrzuconej na stronę białoruską, byli Kurdowie tureccy. Media kurdyjskie informowały też o grupie jezydów z Sindżaru, w której także są dzieci (fot. powyżej). Ludzie ci utknęli w lasach między granicami, nie mogąc ani dostać się do Polski, ani pozostać w Mińsku (na co się zgadzali, byle tylko nie wracać do ogarniętej wojną ojczyzny). Od ponad tygodnia byli pozbawieni dostępu do świeżej wody i żywności.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Związkowiec Piotr Moniuszko wygrał w sądzie z Pocztą Polską. Przywrócony do pracy, zapowiada dalszą walkę

Piotr Moniuszko, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Poczty, został przy…