– Kwestia bezpieczeństwa nie jest priorytetem dla naszych przełożonych i władz samorządowych – alarmuje Polska Federacja Związkowa Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej. To reakcja na przedstawione związkowcom nowe dane z Centralnej Aplikacji Statystycznej, która miała służyć gromadzeniu informacji o aktach agresji wobec pracowników pomocy społecznej i pomagać w zapewnianiu im bezpiecznych warunków pracy.

Według najświeższych statystyk liczba zgłoszonych aktów przemocy jest radykalnie mniejsza, niż w latach ubiegłych. Ale związkowcy, którzy świetnie znają realia zawodu, nie mogą w to uwierzyć. Są raczej przekonani, że to pracodawcy nie wywiązują się z obowiązku zgłaszania niebezpiecznych zajść do systemu.

Krótko po wprowadzeniu obowiązku informowania o napaściach na pracowników socjalnych statystyki odnotowywały ok. 100 przypadków rocznie. Zdaniem związkowców i tak nie były to wszystkie niebezpieczne sytuacje, ale przynajmniej dawało to jakąś świadomość problemu, potwierdzoną też innymi badaniami. Tymczasem w dwóch ostatnich latach liczba zgłoszeń drastycznie spadła; w województwach łódzkim, małopolskim, kujawsko-pomorskim, pomorskim i opolskim według Centralnej Aplikacji Statystycznej w latach 2018-2019 nie odnotowano żadnego aktu agresji. To nieprawdopodobne nawet w świetle doniesień przebijających się do mediów, a co dopiero raportu NIK z grudnia 2019 r.: zapisano w nim, że przemocy fizycznej ze strony klientów i podopiecznych doświadczyło 50 proc. pracowników socjalnych, a ataków werbalnych (gróźb, wyzwisk) – aż 86 proc.

Związki zawodowe przypominają, że w świetle prawa pracownik pomocy społecznej jest funkcjonariuszem publicznym. Powinien być szczególnie chroniony przez naruszeniem nietykalności cielesnej czy groźbami. W świetle danych uzyskanych z ministerstwa działacze związkowi nie mają jednak wątpliwości: ich praca i ich bezpieczeństwo nie są traktowane priorytetowo.

I nie tylko bezpieczeństwo zresztą. W raporcie NIK z grudnia 2019 r. zapisano: „Pracownicy socjalni mają zbyt niskie wynagrodzenia, nieadekwatne do wykonywanych zadań i niekonkurencyjne na rynku pracy. Aż 99 proc. ankietowanych przez NIK pracowników socjalnych stwierdziło, że ich wynagrodzenie wraz z dodatkiem za pracę w terenie i nagrodami nie spełnia roli motywującej do lepszej pracy. Wg badań MRPiPS, przeciętne miesięczne wynagrodzenie pracownika socjalnego w 2017 r. wyniosło 3292 zł. Wynagrodzenia tej grupy zawodowej nie były konkurencyjne na rynku pracy. Niektórzy podopieczni ośrodków uzyskiwali więcej w formie świadczeń z pomocy społecznej, niż zarabiał pracownik socjalny”.

patronite
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Inicjatywa Pracownicza składa wniosek do TK. Zwolnienia w administracji niezgodne z konstytucją?

W urzędach i ministerstwach już teraz brakuje pracowników. Kto będzie wykonywał obowiązki …