Jeżeli ktoś myślał, że temat reparacji wojennych od Niemców był tylko politycznym ruchem pozornym na wewnętrzny użytek, to się pomylił. Powołano zespół parlamentarny, który ma szacować wysokość niemieckich odszkodowań.

www.flickr.com/photos/bilk/leszekkozlowski

Na jego czele stanie fachowiec od specjalnych pouczeń, specjalista od gróźb pod adresem opozycji i bojkotu francuskich towarów za słowa prezydenta Macrona – Arkadiusz Mularczyk.

Jak donosi „Gazeta Wyborcza”, nie wiadomo kto wejdzie w skład zespołu i jaki będzie zakres pełnomocnictw wspomnianej komisji. Jasne jest jedynie to, że poseł Mularczyk kierować będzie pracami tego ciała.

Poseł PiS został mianowany na to stanowisko kilkanaście godzin po tym, jak zakomunikował publicznie, że dotarł do dokumentu ONZ, będącego odpowiedzią rządu PRL na notę sekretarza generalnego ONZ o karaniu zbrodniarzy wojennych.

Niewiele wiadomo o tym w jaki sposób będzie pracował zespół. Czy policzy wojenne zniszczenia Wrocławia, Gdańska, Szczecina i Kołobrzegu, czyli miast, nie będących polskimi w czasie działań bojowych? Czy też ograniczy się tylko do np. Warszawy?

Zespół będzie pracował w oparciu o ekspertyzy prawne i badania dokumentów, zaś pierwsze posiedzenie odbędzie się już niebawem, bo 10 października.

Przypomnieć należy, że rząd Niemiec stoi na stanowisku, że kwestia reparacji została ostatecznie uregulowana w 1953 roku. Kwestie odszkodowań z pewnością posłużą do długotrwałego zepsucia wzajemnych relacji Polski z jej potężnym zachodnim sąsiadem.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

„Dziś została przekroczona kolejna granica”. Fotoreporterka zatrzymana na proteście, rzecznik policji przyłapany na kłamstwie

Dziennikarka i fotografka Agata Grzybowska została zatrzymana przez policję podczas protes…