Polskie władze rozpoczęły kampanię promującą szczepienia przeciw koronawirusowi. Tymczasem antyszczepionkowe postawy promują nawet członkowie rządu. Po raz kolejny nie popisał się Janusz Kowalski (Solidarna Polska).

Premier Morawiecki obwieścił dziś w mediach społecznościowych: „narodowy program szczepień przeciw COVID-19 to teraz nasz priorytet, ale polski rząd stosuje również inne środki, by Polacy jak najmniej odczuli epidemię”. „Nikogo nie zostawimy bez pomocy!”

Szef rządu podkreślił, że chodzi o bezpieczeństwo milionów obywateli.

„Robimy wszystko, by Polacy jak najmniej odczuli epidemię, a tym, których wirus zmusił do wyrzeczeń, pomagamy wszelkimi środkami, jakimi dysponuje nasze państwo. Nikogo nie zostawimy bez pomocy” – zapewnił Morawiecki.

Program szczepień ma się rozpocząć już za miesiąc. Na pierwszy etapie szczepionka zostanie rozdystrybuowana wśród pracowników służb medycznych, potem przyjdzie pora mieszkańców domów pomocy społecznej, zakładów opiekuńczo-leczniczych, żołnierzy oraz osoby starsze, powyżej 65. roku życia. Według przedstawionych założeń celem Narodowego Programu Szczepień jest doprowadzenie w 2021 r. do odporności populacyjnej. Szczepionki mają być darmowe, dwudawkowe i dobrowolne.

I to się zaczyna problem, bo według badań CBOS połowa Polaków nie zamierza się poddać szczepieniu. Powód? Obawa przed powikłaniami. Mimo, że testy szczepionki polegającej na podaniu do rRNA informacji powodującej wytwarzanie przeciwciał przez ludzki organizm, wypadły bezpiecznie, wśród społeczeństwa jest spora doza niepokoju, podsycana przez ruchy antyszczepionkowych ignorantów, zdobywające w Polsce coraz większą popularność.

Trochę zaskakująca, a trochę jest postawa wiceministra aktywów państwowych, Janusza Kowalskiego, który w wypowiedzi dla Wirtualnej Polski stwierdził, że on zaszczepić się nie zamierza. Z wypowiedzi posła Solidarnej Polski wynika też, że jest on przeciwnikiem obowiązkowych szczepień w ogóle.

– Mówię to w swoim imieniu. To jest moja decyzja. Każdy podejmuje je według własnego uznania, zgodnie z własnymi przekonaniami. Uważam, że polskie państwo nie może zmuszać nikogo do tego, aby się szczepić – stwierdził człowiek Zbigniewa Ziobry.

– Na tym polega właśnie wolność człowieka, który podejmuje własne decyzje – powiedział Kowalski. – Nie wszyscy muszą się z tym zgadzać, ale ja szanuję innych prawo do wolności, chciałbym, żeby to prawo do wolności było również jeżeli chodzi o mnie uszanowane – mówił, nie wskazując jednak konkretnego powodu, dla którego nie chce się szczepić przeciw Covid-19 – dodał.

Janusz Kowalski został posłem po wyborach w 2019 roku. Jest jednym z aktywniejszych reprezentantów Solidarnej Polski. Sprawia wrażenie jakby chciał zapunktować w oczach przełożonego i udowodnić swoją przydatność. Brał aktywny udział w nagonce na LGBT,  „Wszelkie lewackie ideologie, które uderzają w tradycyjną rodzinę i promują takie relacje jak mężczyzna plus mężczyzna plus dziecko, są niezgodne z polską konstytucją i dziedzictwem kulturowym. Uderza to w naszą cywilizację i w DNA polskiej rodziny, w związku z czym odrzucamy tą skrajną ideologię” – mówił latem. Miesiąc temu, podczas występu w telewizji zaproponował ucinanie rąk jako karę za naruszenie nietykalności osobistej policjanta.

 

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Czar prysł. Na konwencji Agrounii przygrywała naziolska kapela. W repertuarze m.in. „Biała Siła” i „Wyklęci”

Antykomunistyczny, powiązany ze skrajną prawicą zespół Horytnica zapewnił oprawę dźwiękową…