Gangsterskimi metodami dręczył lokatorów – odcinał im prąd, podrzucał robaki, demolował drzwi. Oszukał też starszą kobietę. Rozstrzygnięcie w tej sprawie jest planowane na lipiec. Póki co Piotr Ś. cieszy się wolnością.

Znany czyściciel kamienic tym razem pojawił się przed wymiarem sprawiedliwości, aby wytłumaczyć dlaczego dwukrotnie w połowie 2016 roku oszukał 83-letnią staruszkę.

Kobieta, która padła ofiarą „biznesmena” próbowała znaleźć dla siebie mieszkanie komunalne, które zamierzała wyremontować. Nie wiedziała, że w internecie można znaleźć listę takich lokali. Jej zagubienie wykorzystał Ś., który zaoferował seniorce pomoc w zlokalizowaniu odpowiedniego lokum w zamian za 1000 złotych i kolejne trzy stówy jako zwrot za paliwo. Kobieta się zgodziła, lokal znalazła i wygrała w konkursie o prawo do jego użytkowania. Mieszkanie wymagało jednak remontu.

Wtedy z „pomocą” przyszedł ponownie Piotr Ś., który obiecał zorganizować ekipę i odrestaurować lokal. Na na cel pobrał 6 tys. zł. zaliczki. I tyle go widziała starsza pani. Ś. przywłaszczone pieniądze oddał dopiero podczas procesu. Twierdził, że miał zamiar wykonać zlecenie. Co zadziwiające – sędzia Zbyszko Mielnik półtora roku temu dał temu wiarę, uznając, że Piotr Ś. nie popełnił przestępstwa,  a co za tym idzie – uniewinnił oskarżonego. Sprawa trafiła jednak do ponownego rozpatrzenia po zaskarżeniu wyroku przez prokuraturę. Ś. został w końcu skazany na 8 miesięcy pozbawienia wolności, jednak w styczniu 2019 roku Sąd Okręgowy, z powodu błędów formalnych, uchylił ten wyrok i nakazał ponownie rozpatrzeć sprawę. Pół roku później Ś. został skazany na 6 miesięcy więzienia, jednak jego obrońcy złożyli apelację.

Dla oszukanej staruszki trwa kolejna runda stresu i trwanie w poczuciu niesprawiedliwości. Dla wielkopolskiej społeczności lokatorów – jednak nadzieja, że Ś. w końcu dopadnie sprawiedliwość. Szansa pojawi się się pod koniec lipca, kiedy ma zostać ogłoszony ostateczny wyrok w sprawie czyściciela. Jego obrońcy ponownie próbowali wnosić o odroczenie, w związku z rzekomym złym stanem zdrowia. Sąd się na to nie zgodził.

 

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Białoruskie wybory oficjalnie: znamy nazwisko prezydenta [akt.]

Bez zaskoczeń, przynajmniej jeśli chodzi o oficjalną wersję na wyborach prezydenta Białoru…