Samolot w barwach linii lotniczej Ryanair.

To będzie trudne lato dla władz irlandzkiego przewoźnika lotniczego. Ryanair przez lata ignorował niezadowolenie personelu. Teraz musi się zmierzyć z erupcją gniewu. Lada dzień rozpocznie się strajk.

Samolot w barwach linii lotniczej Ryanair.
Strajk może zaskoczyć pasażerów na przełomie lipca i sierpnia Fot. Wikimedia

4,99 dolarów amerykańskich (19 zł) za godzinę pracy – tyle zarabia pracownik pokładowy w Ryanair. We wszystkich krajach. Dlaczego? Przewoźnik zatrudnia  członków załogi na kontraktach sformułowanych według irlandzkiego prawa. Pracownicy żądają zmian. Chcą być wynagradzani według stawek obowiązujących w swoich krajach. To nie jedyne zastrzeżenia. Zatrudnieni w Ryanair skarżą się również na ignorowanie praw rodzicielskich i zwolnień lekarskich, absurdalne kary związane z nieosiąganiem celów sprzedaży na pokładzie samolotu, kosztowne szkolenia, długie, 12-godzinne zmiany, niewystarczający okres odpoczynku miedzy nimi i brak wyżywienia dla członków załogi. Wreszcie problemem jest brak wynagrodzeń za godziny spędzone na lądzie w oczekiwaniu na start.

Strajk ma się rozpocząć jeszcze w lipcu. Chyba, że wcześniej właściciele linii spełnią postulty swoich podwładnych. Na to się jednak nie zanosi. Firma przyjmuje postawę konfrontacyjną. Takie podejście nie jest niczym nowym. Przez lata w Ryanair nie było żadnych organizacji pracowniczych, których istnienie uznawałaby firma. Dopiero w grudniu ubiegłego roku związki zostały oficjalnie uznane za reprezentantów załogi i partnerów w sporach zbiorowych.

Ultimatum postawione zarządowi przez związkowów minęło w nocy z wtorku na środę. Co teraz? Prawdopodobnie na przełomie lipca i sierpnia dojdzie do masowej odmowy pracy. Pasażerowie planujący podróż w drugiej części lata muszą się więc liczyć z utrudnieniami.

Warunki zatrudnienia w Ryanair były krytykowane nie tylko przez organizacje pracownicze, ale również przez niezależne instytucje ruchu lotniczego. „Bycie tanim przewoźnikiem nie powinno oznaczać oszczędności na świadczeniach pracowniczych. Pracownicy pracujący dla Ryanair zarządzają codziennie ogromną częścią ruchu pasażerskiego w Europie. Jako obywatele najbogatszej społeczności gospodarczej na świecie jesteśmy dumni z wysokich standardów moralnych i wspieramy uczciwe praktyki zatrudnienia. Mamy nadzieję, że Ryanair podejmie działania w celu poprawy warunków zatrudnienia” – skomentował sprawę Marius Stonkus, prezes zajmującej się odszkodowaniami lotniczymi firmy Skycop.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Kuc z Konfederacji przyznaje, że łamie prawo, chwali umowy śmieciowe i domaga się likwidacji Państwowej Inspekcji Pracy

Sławomir Mentzen jest żywym potwierdzeniem, że krzywda, jaką wyrządził w ubiegłej dekadzie…