Site icon Portal informacyjny STRAJK

Pracownicy ZUS przeciążeni pracą przez reformę PiS. Będzie strajk?

Wbrew powszechnemu przekonaniu pracownicy ZUS nie zarabiają dużo, a obowiązkami są obciążeni ponadnormatywnie. Teraz pracy jeszcze przybędzie, bo jesienią do zakładu wpłynie kilkaset tysięcy wniosków. To efekt obniżenia wieku emerytalnego przez rząd. W związku z tym personel ZUS domaga się wzrostu płac.

Wikimedia Commons/ Krzysztof Maria Różański,

Pracownicy ZUS to  jedna z grup zawodowych obciążonych największym ładunkiem stereotypów. Powolni, sączący herbatkę, traktujący klientów jak zło konieczne, zarabiający krocie – tak w skrócie wygląda postrzeganie społeczne osób zatrudnionych u publicznego ubezpieczyciela. Tymczasem rzeczywistość jest zupełnie różna. Średnia płaca w ZUS wynosi ok. 3,1 tys. zł, co oznacza, że jest o prawie półtora tysiąca niższa od średniej krajowej. Na dodatek pracownicy już teraz są zmuszeni zabierać pracę do domu i skracać przerwy, aby wykonać wszystkie zadania. Najbliższa przyszłość może stać się koszmarem, bowiem w październiku wchodzi w życie niższy wiek emerytalny, co poskutkuje wpłynięciem kilkuset tysięcy wniosków o przyznanie świadczeń.

Związkowcy reprezentujący personel nie mają wątpliwości – płace muszą wzrosnąć. Ich postulat to podwyżka o 700 zł brutto, najpóźniej do końca bieżącego roku. Domagają się także podniesienia wynagrodzeń o 150 zł brutto na etat za wszystkie miesiąca 2017 roku, od stycznia do momentu, kiedy zadekretowana zostanie podwyżka 700 zł. Żądają również utrzymania, a w razie potrzeby – również zwiększenia zatrudniania, oraz przestrzegania regulacji dotyczących czasu pracy. ZUS ma czas na spełnienie żądań do 30 maja 2017 r. W przeciwnym wypadku pracownicy mogą rozpocząć strajk. Rzecznik prasowy ubezpieczyciela, Wojciech Andrusiewicz w rozmowie z TVN24 BiS, przyznał, że płace zatrudnionych w ZUS nie są wysokie i powinny wzrosnąć, jednak wysokość podwyżki jest uzależniona od dobrej woli rządu, który ustala budżet instytucji. Dodał również, że negocjacje trwają, a do strajku droga daleka.

 

Exit mobile version