Za wcześnie zainstalowano w Warszawie tablice z „nowymi, lepszymi, patriotycznymi” nazwami ulic? Na to wskazuje dzisiejsze orzeczenie sądu. Unieważniło ono m.in. zmianę nazwy Alei Armii Ludowej na Al. Lecha Kaczyńskiego i skasowanie ul. 17 stycznia upamiętniającej wyzwolenie Warszawy spod okupacji hitlerowskiej.

Sąd nie miał wątpliwości, że to wojewoda miał obowiązek dowieść, w jaki sposób dany patron ulicy przyczyniał się do propagowania zabronionych praktyk totalitarnych. Lakoniczne opinie Instytutu Pamięci Narodowej to za mało. – Wojewoda nie wywiązał się prawidłowo z ciążącego na nim obowiązku. Organ dopuścił się istotnego naruszenia przepisów – powiedział sędzia Borowiecki. Na tej podstawie decyzja o zdekomunizowaniu dwunastu ulic w mieście stołecznym została cofnięta. Chodzi m.in. o Trasę Łazienkowską, czyli Aleję Armii Ludowej, a w planach PiS – Lecha Kaczyńskiego. A także o ulicę 17 stycznia, upamiętniającą koniec okupacji nazistowskiej w Warszawie, a także ulice Bartosika, Bartoszka, Duracza, Kaliskiego, Kulczyńskiego, Służby Polsce, Szadkowskiego, Szymczaka, Wasilkowskiego i Wrońskiego. Część tych patronów walczyła i zginęła w antyhitlerowskiej partyzantce komunistycznej podczas II wojny światowej, więc nie miała nawet szansy budować w Polsce systemu totalitarnego, którego dotyczą ustawy dekomunizacyjne…

– Prawda historyczna 12, wojewoda mazowiecki 0 – z satysfakcją komentują orzeczenie na Facebooku aktywiści inicjatywy Historia Czerwona i Czarno-Czerwona, którzy przypominają o bohaterach polskiej historii wymazywanych przez IPN. Dla Strajku.eu skomentował orzeczenie również Piotr Ciszewski, aktywista Historii… i organizator szeregu wydarzeń, podczas których broniono lewicowej pamięci. – To zwycięstwo prawdy historycznej nad dekomunizacyjnym szaleństwem, pierwszy krok na drodze do pokazania IPN-owi i wojewodzie, że nie mogą narzucać społecznościom lokalnym swojej polityki historycznej – powiedział. – Armia Ludowa biorąca udział w Powstaniu Warszawskim przelewała krew w walce z faszyzmem. To dobrze, że to ona będzie wciąż upamiętniana ulicą, a nie polityk zasłużony głównie śmiercią w spektakularnej katastrofie.

– Dzisiejsze orzeczenia to wielki sukces wszystkich, którzy i które nie zgadzają się na używanie przestrzeni publicznej w Warszawie do prowadzenia kłamliwej polityki historycznej. To także zwycięstwo mieszkanek i mieszkańców Warszawy, których wojewoda próbował pozbawić należnego im prawa do współdecydowania o ich najbliższym otoczeniu – to z kolei komentarz inicjatywy Łapy precz od Dąbrowszczaków.

Orzeczenia w sprawie kolejnych ulic, w tym Dąbrowszczaków właśnie, mają zapaść jutro i pojutrze. Łącznie dekomunizacja dotyczyła w Warszawie kilkudziesięciu miejsc. Na początku tego roku we wszystkich pojawiły się nowe tablice z nazwami, zmodyfikowano też nazewnictwo przystanków autobusowych, a instytucje państwowe i samorządowe zadbały o wymianę pieczątek adresowych. Jeśli stare nazwy definitywnie wrócą, zarząd dróg miejskich zamierza wystąpić o zwrot kosztów poniesionych na wymianę znaków.

Wojewoda zdecyduje, czy odwoływać się do Naczelnego Sądu Administracyjnego po tym, gdy otrzyma pisemne uzasadnienie decyzji sądu. Dzisiejsze orzeczenie nie jest jeszcze prawomocne, a do powrotu znienawidzonych przez prawicę patronów potrzeba jeszcze publikacji nowych-starych nazw w rejestrze prowadzonym przez miejskie Biuro Geodezji i Katastru.

Orzeczenie, jakie dziś zapadło w Warszawie, to kolejne z serii podobnych. Sądy unieważniały już dekomunizacyjne inicjatywy pisowskich wojewodów w Trójmieście, Olsztynie (wróciły tam ulice Dąbrowszczaków), Wrocławiu (gdzie przywrócono bulwar Kulczyńskiego, wskazując na wkroczenie przez wojewodę w kompetencje gminy), Katowicach (przydworcowy plac, zgodnie z oczekiwaniem mieszkańców, znowu nosi tam imię Wilhelma Szewczyka), Krakowie i Poznaniu. „Przyklepane” zostało natomiast skasowanie ronda Edwarda Gierka w Sosnowcu.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Kuba: wybrano nowego pierwszego sekretarza Partii Komunistycznej

Miguel Diaz-Canel, obecny prezydent Kuby, został w poniedziałek wybrany pierwszym sekretar…