Do osobliwego incydentu doszło w trakcie obchodów 30-lecia Związku Harcerstwa Rzeczpospolitej – prawicowej organizacji skautowskiej utworzonej jako katolicko-narodowa konkurencja dla świeckiego ZHP stygmatyzowanego na początku lat 90. jako „komunistyczne”.

Według słów rzeczniczki ZHR phm. Barbary Sobieskiej nie ma się czym przejmować, ponieważ w trakcie specjalnego apelu omdleń doznało jedynie 60 osób, zaś w uroczystości udział wzięło 6 tys. „Na tak duże zgromadzenie to niewielka skala” – oceniła pani podharcmistrz; cytuje ją portal TVN24. W rozmowie z dziennikarzami tłumaczyła również, że przypadki częściowej utraty przytomności wynikały najprawdopodobniej z bardzo dużych wahań temperatury i zmęczenia po długiej drodze, którą mają za sobą uczestnicy rozpoczętego w sobotę zlotu.

W apelu, który otwierał zlot z okazji 30. rocznicy powstania ZHR uczestniczył również premier RP Mateusz Morawiecki. Nie tylko przemawiał, ale również spędził czas ze skautami przy ognisku. W internecie już pojawiły się prześmiewcze komentarze suponujące, iż omdlenia są wynikiem niebywałej charyzmy PiS-owskiego premiera, niektórzy twierdzą, iż nawet podczas spotkań Karola Wojtyły z mieszkańcami Polski nie dochodziło do zasłabnięć na taką skalę. Trudno jednak potwierdzić te informacje, ze względu na brak wiarygodnych statystyk dotyczących poziomu przytomności osób, które chadzały na papieskie objazdy po centralnych placach miejskich w kraju.

Związek Harcerstwa Rzeczpospolitej powstał w 1989 r., w centralnym momencie antykomunistycznego amoku jaki przetaczał się przez Polskę i Europę Wschodnią. Chodziło o utworzenie organizacji konkurencyjnej dla Związku Harcerstwa Polskiego, który działał w okresie PRL, co pozwoliło natychmiast okrzyknąć tę organizację „reliktem” ancien regime’u. Od samego początku ZHR podkreśla swoją katolicko-nacjonalistyczną tożsamość. Władze tej organizacji twierdzą, ze „wychowują w oparciu o wartości chrześcijańskie” i że ZHR jest otwarty dla wszystkich osób poszukujących wiary, których postawa osobista jest inspirowana Prawem i Przyrzeczeniem harcerskim; instruktorki i instruktorzy są katolikami. Na okoliczność pielgrzymek papieskich, jeszcze za czasów Wojtyły powoływano w łonie ZHR tzw. Białą Służbę, jako pomoc dla pielgrzymów. To także był bardzo ważny element kształtujący ZHR.

W obecnych czasach ZHR zdaje się ewaluować w stronę fanatycznej prawicowej chuliganerii. W 2017 r. głośno było o niejakim Aleksie Paszkowskim, druhu, który był współorganizatorem i aktywnym uczestnikiem marszu skrajnej prawicy we Wrocławiu. Z trybun wrzeszczano wówczas o „żydowskiej chorobie”. Indagowani przez dziennikarzy wysocy funkcjonariusze ZHR nie widzieli w tym niczego złego. Oprócz tego przedstawiciele tego środowiska uczestniczą w rozlicznych inicjatywach dot. „ochrony rodziny”, bardzo ostro reagowali też  przy okazji supozycji dot. homoseksualnej miłości pomiędzy „Rudym” i „Zośką” z Kamieni na Szaniec. Wielu z nich wypowiada się przeciwko edukacji seksualnej i jakimkolwiek trendom emancypacyjnym.

Zobacz także

W Gdańsku uczczono bohaterów II wojny światowej poległych na froncie wschodnim

Pomimo szalejącej antykomunistycznej histerii na Pomorzu udało się uczcić wysiłek wojenny …