Fałszowanie historii idzie w USA trudniej niż w Polsce. Zwłaszcza na Twitterze.

„8 maja 1945 r. Ameryka i Wielka Brytania odniosły zwycięstwo nad nazistami! Amerykański duch, wcześniej czy później, zawsze zwycięża” – taki tweet zamieścił wczoraj amerykański Biały Dom wraz z nagraniem z ceremonii składania wieńców. Dzisiejsza próba ewidentnego fałszowania historiografii zakończyła się sromotną porażką jakenskich propagandzistów. Biały Dom zebrał bolesne cięgi na Twitterze.

„Odrażające przesłanie, obraza dla historii i ludzkości. Nie byłoby inwazji amerykańsko-brytyjskiej na Europę, gdyby kręgosłup Wehrmachtu nie został złamany przez naród radziecki. To wykluczenie narodu, który zrobił najwięcej, by zniszczyć nazistów, pokazuje, jak bardzo USA się pogrążyły” – napisał George Szamuely, pracownik naukowy w londyńskim Global Policy Institute i autor publikacji „Bomby dla pokoju: humanitarna wojna NATO w Jugosławii”.

„To Związek Radziecki pokonał nazistowskie Niemcy, a nie USA i Wielka Brytania. Przez większość II wojny światowej USA i Wielka Brytania stawiły czoła zaledwie 10 dywizjom niemieckim łącznie. Sowieci samodzielnie walczyli z ponad 200 dywizjami niemieckimi. Biały Dom próbuje pisać historię na nowo.” – wtórował mu Ben Norton, znany amerykański lewicowy dziennikarz związany z The Grayzone Project.

Internauci masowo zamieszczali zdjęcie radzieckiego żołnierza wywieszającego flagę na dachu Reichstagu, które przez lata pozostawało najważniejszym graficznym symbolem zwycięstwa Związku Radzieckiego i aliantów nad nazistowskimi Niemcami. Oprócz tego internauci zaczęli zalewać Twitter memami wyśmiewającymi kłamliwą wrzutkę administracji prezydenta Trumpa.

Zdaniem George’a Szamuely tak kłamliwa propaganda, jaką obecnie uprawia administracja Trumpa, byłaby nie do pomyślenia nawet w czasie „zimnej wojny”, w okresie prezydentury Johna F. Kennedy’ego czy Richarda Nixona.

Norton wyjaśnia Amerykanom, że „ponad 80 proc. strat, jakie ponieśli naziści w czasie II wojny światowej, miało miejsce na froncie wschodnim dzięki Armii Czerwonej. Naziści stracili 1 milion żołnierzy na froncie zachodnim i aż 6 milionów na froncie wschodnim.” Bez znacznego uwiązania sił niemieckich na wschodzie, nie byłoby lądowania aliantów zachodnich we francuskiej Normandii.

Warto podkreślić, że w historii pisanej na nowo przez administrację Trumpa nie znalazła się również Polska, pomimo tego, że pierwsza padła ofiarą hitlerowskiego najazdu i pomimo ogromnego zaangażowania żołnierza polskiego na wszystkich frontach wojny. „Robienie laski” Amerykanom przez rządzącą Polską klasę polityczną (wszystkich opcji) to za mało, by być traktowanym poważnie. Aby być traktowanym poważnie trzeba też poważnie traktować samego siebie; polska polityczna kultura postransformacyjna jednak nie przewiduje takiego modułu.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Strajk to strona tajemnicza jak trójkąt bermudzki .znikają komentarze .Przypomina mi się słynny gif z travoltą.Gdzie one są..aj dont noł.

  2. Tłity wypuszczone spomiędzy kolumn białego domu są tyle samo warte co tłity „demokraty” lisa.także jeden ch…j.Jak najszybciej spuścić wodę i powodzenia dla oczyszczalni.W ogóle amerykańskie media robią tak toporną robotę (broń masowego rażenia w Iraku , zniknięcie kim dzong una itp)że chyba kurski sam zazdrości wespół z tefałenem.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

„Solidarność naszą bronią” zabrzmiało w centrum Warszawy. Pod flagą LGBT przeciw policyjnej przemocy

Na warszawskim Placu Defilad wieczorem 8 sierpnia wielokrotnie brzmiało „Solidarność…