Bruksela narzuca państwu greckiemu kolejny pakiet antyspołecznych reform. Tym razem pod młotek ma pójść kolejowe przedsiębiorstwo EESSTY-Trainose zajmujące się remontami trakcji. Pracownicy spółki w zdecydowanej większości sprzeciwiają się przemianie własnościowej.

Pociąg operatora Trainose, który w 2017 roku został sprzedany włoskiemu inwestorowi / flickr.com

– Wiemy do czego prowadzi prywatyzacja, widzieliśmy to już na przykładzie głównej spółki naszych kolei. To jest okradanie nas wszystkich. Nie możemy pozwolić  na wyprzedaż kolejnych części tego majątku – powiedział jeden z uczestników strajku, który rozpoczął się na greckich kolejach w piątek i trwał przez całą dobę. W tym czasie odwołanych zostało większość połączeń, ruch torowy w kraju praktycznie przestał funkcjonować. Pociągi nie kursowały nawet na kluczowej trasie łączącej stolicę z portem lotniczym im. Elefteriosa Wenizelosa.

Prywatyzacja EESSTY-Trainose to kolejny akt tragedii pt. polityka austerity w Grecji. Rząd socjaldemokratycznej SYRIZy, który od 2015 roku wykonuje posłusznie wszystkie polecenia Brukseli, obecnie jest na etapie wdrażania kolejnego pakietu cięć i oszczędności. W sierpniu br. końca dobiega trzeci program „pomocy” dla Grecji o wartości 86 mld euro.  Premier Alexis Tsipras przełamując opór większości społeczeństwa przyjął pomoc zapowiedział już teraz wdrażanie kolejnych drastycznych reform. Szef greckiego rządu ma nadzieję, że po kolejnych ustępstach, za które zapłacą zwykli obywatele, jego gabinet zyska nieco więcej niezależności jeśli chodzi o kreowanie polityki gospodarczej Tsipras oczekuje również rozpoczęcia programu redukcji zadłużenia. Kluczowe decyzje w tej sprawe nie zapadną jednak w Atenach, ale na rozmowach eurogrupy w czerwcu.

Greckie koleje znajduja się opłakanym stanie od ubiegłego roku, kiedy główna spółka Trainose została sprzedana włoskiemu przedsiębiorstwu Ferrovie Dello Stato Italiane. Inwestor rozpoczął demontaż linii oraz wygaszanie kursów. Ruch kolejowy praktycznie przestał istnieć na Półwyspie Peloponeskim. Zawieszono również połączenia pomiędzy dwoma największymi greckimi miastami: Ateny – Saloniki oraz na trasie Saloniki – Stambuł.

30 maja w Grecji odbył się strajk generalny, w którym uczestniczyl pracownicy transportu publicznego, zatrudnieni w przemyśle armatorskim, a także personel przewoźników lotniczych i kolejowych. „Rząd, wdrażając tę samą politykę, która zniszczyła ludzi i gospodarkę, nakłada kolejne ciężary na pracowników i emerytów poprzez nowe środki, które są nie do zniesienia” – głosił komunikat związku zawodowego pracowników sektora prywatnego GSEE, współorganizatora strajku.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Unia wkurzona na Turcję, ale bezsilna wobec „szantażu migracyjnego”

Dziś w Brukseli na spotkaniu szefów dyplomacji krajów Unii Europejskiej tematem głównym by…