Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wstrzymał przejęcie wydawnictwa Polska Press przez PKN Orlen – informuje biuro Rzecznika Praw Obywatelskich. Co na to Orlen? Jego prezes Daniel Obajtek twierdzi, że nic mu nie wiadomo.

Komunikat w tej sprawie ukazał się na witrynie Rzecznika Praw Obywatelskich. Biuro RPO twierdzi, że decyzja sądu została mu przekazana telefonicznie. – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uwzględnił wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich o wstrzymanie wykonania decyzji Prezesa UOKIK w sprawie koncentracji – przejęcia przez PKN Orlen spółki Polska Press – czytamy w zamieszczonej informacji. Wyrok zapadł 8 kwietnia, rzecznik oczekuje jeszcze na oficjalne pismo w tej sprawie.

Gdyby informacja zyskała potwierdzenie w dokumentach, oznaczałoby to, że wniosek RPO o wstrzymanie wykonania decyzji o przejęciu przez Orlen kilkudziesięciu regionalnych tytułów prasowych został rozpatrzony pozytywnie. Równocześnie odwołanie rzecznika od decyzji o wyrażeniu przez prezesa UOKiK zgody na koncentrację mediów nadal czeka na rozpatrzenie przez Sąd Okręgowy w Warszawie.

Czyżby koncentracja mediów, tak ważna dla PiS, okazała się w praktyce trudniejsza, niż spodziewali się prawicowi politycy? Na razie prezes Orlenu twierdzi, że do niego sąd żadnej informacji nie przesłał.  – Jestem zdumiony, że to Pan Adam Bodnar ogłasza rzekome postanowienie sądu, powołując się na jakąś rozmowę telefoniczną. Zdziwiłoby nas, gdyby sąd zdecydował się podjąć taką decyzję, nie mając kompletu dokumentów – napisał na Twitterze Daniel Obajtek.

Adam Bodnar sam zaznacza w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim, że samo wstrzymanie przejęcia to nie to samo, co sądowna weryfikacja decyzji prezesa UOKiK o zgodzie na przejęcie Polska Press przez Orlen. Tego orzeczenia nie należy się szybko spodziewać – konieczne będzie co najmniej kilka posiedzeń sądu i analiza dokumentów, jakie przedłożą strony.

RPO wniósł o uchylenie zgody prezesa UOKiK na przejęcie Polska Press, pisząc w odwołaniu, że media należące do skarbu państwa nie gwarantują bezstronnych i obiektywnych informacji. – Będąc przyjazne aktualnie rządzącej większości politycznej, przedstawiają one jednostronny, korzystny dla nich obraz świata, przyczyniając się w ten sposób do rezultatu procesów wyborczych w Polsce – tłumaczył.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Borys Budka poucza, że Balcerowicz powinniśmy całować po rączkach

Jeśli twierdzisz, że działania Leszka Balcerowicza zniszczyły polską gospodarkę i zepchnęł…