Zjednoczona Lewica czyli praktycznie SLD z Twoim Ruchem przymierzają się do list wyborczych. Nie ma niespodzianek.

www.flickr.com/photos/rvw
www.flickr.com/photos/rvw

Warszawa zostanie zaszczycona prawdopodobnie Barbarą Nowacką na pierwszym miejscu. To dobry wybór bezwarunkowo lojalnej wobec Janusza Palikota działaczki. Dalej w Warszawie ma być po staremu: Wojciech Olejniczak i możliwe, że Włodzimierz Czarzasty, błyskotliwy od lat przewodniczący studenckich graczy politycznych Stowarzyszenia Ordynacka. Czarzasty może również startować w Radomiu. Od Warszawy niedaleko, a tam może być jedynką. To lepsze niż być „dwójką”.

W Gdyni znany dość polityk Leszek Miller miałby stać na czele listy Zjednoczonej Lewicy. Jego bliska wiekowo i stażem koleżanka Joanna Senyszyn prawdopodobnie poprowadzi listy ZL w Gdańsku. Postawiono tez na młodość: Katarzyna Piekarska (47 l.) i Krzysztof Gawkowski (35 l.) będą jedynkami, tylko jeszcze nie wiadomo gdzie.

Nie ma jeszcze nikogo chętnego na Wałbrzych (24 proc. bezrobocia) ale już wiadomo, że Marek Dyduch najpewniej weźmie tam drugą pozycję. TR obstawia Lublin. Listę otworzy lewicowiec do szpiku kości Janusz Palikot. Jego człowiek od kontaktów z prasą Michał Kabaciński błyśnie w Chełmie lub Białymstoku, jeszcze nie wiadomo, ale społeczności obu tych miast trwają w napięciu.

W Krakowie na pierwsze miejsce może trafić Kazimiera Szczuka od Palikota albo, co byłoby lepszym wyborem, Anna Grodzka. Choć przebąkuje się o Wandzie Nowickiej, która włożyła wiele pracy, by odebrać Grodzkiej szansę na zebranie podpisów w wyborach prezydenckich.

Jeden z niewielu sensownych posłów TR, Maciej Mroczek, pewnie wystartuje w Zielonej Górze. To jego teren, na którym dobrze się zasłużył.

W Bielsku Białej listę pociągnie „lokomotywa” Tomasz Kalita, a w Łodzi, gdzie nie było powstania,  Dariusz Joński.

Kielce poprowadzi Andrzej Szejna, Olsztyn – Tadeusz Iwiński.

Zieloni, jak dobrze pójdzie, będą mieli  swojego człowieka na pierwszym miejscu w Szczecinie: Adama Ostolskiego. Choć mówi się też, że może trafi do Elbląga, to w końcu ledwie 377 kilometrów, tyle co nic. Szczecin wtedy weźmie Twój Ruch, ale jeszcze nie wiadomo kto.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że budowa list Zjednoczonej Lewicy sytuuje się między farsą a tragedią.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Rozwód im się nie opłacał. Kaczyński dogadał się z Ziobrą. Ale to nie koniec. „On z ojcobójstwa nie zrezygnuje”

Nie będzie rozpadu Zjednoczonej Prawicy. Jarosław Kaczyński nie zaryzykował przeprowadzeni…