Prezydent Federacji Rosyjskiej podpisał dekret, który przedłuża retorsje wobec Unii Europejskiej. Embargo na produkty żywnościowe z UE będzie obowiązywało do końca przyszłego roku.

Rosyjskie sankcje są odpowiedzią na posunięcia Unii Europejskiej, która podążając jak zwykle za USA w kwestiach polityki zagranicznej obłożyła sankcjami Rosję w 2014 r. w związku z aneksją Krymu i wspieraniem rebelii na wschodzie Ukrainy. W miniony czwartek przywódcy państw UE na szczycie w Brukseli jednomyślnie zdecydowali o przedłużeniu tych obostrzeń na kolejne sześć miesięcy.

Nałożone restrykcje dotyczą sektora finansowego, energetycznego i obronnego oraz produktów podwójnego zastosowania. Oznaczają ograniczenie dostępu do unijnych rynków kapitałowych dla największych rosyjskich instytucji i przedsiębiorstw z tych sektorów.

Rosja odpowiedziała zakazem importu owoców, warzyw, mięsa, drobiu, ryb, mleka i nabiału z USA, UE, Australii, Kanady i Norwegii. Później embargiem objęto także Albanię, Czarnogórę, Islandię i Liechtenstein.

Według opracowania Austriackiego Instytutu Badań Ekonomicznych w Wiedniu UE może stracić nawet 100 mld euro w wyniku swoich decyzji dotyczących polityki wobec Rosji.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. A Hamerykancy i tak robią geszefty przez podstawione kraje i mają to w rzyci. Tak, jak i embargo, które kazali nałożyć Jewropejskiemu Sojuzowi. Bo embargo jest dla maluczkich i takich lizodu.. hak Wolska.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Chile: czy społeczeństwo kupi manewr polityków? Obiecują nową konstytucję

Nie ustają protesty społeczne w Chile wymierzone w rząd i w neoliberalizm. Wczoraj, w pier…