Minister zdrowia stwierdził w Polskim Radiu, że projekt ustawy regulującej dostęp do marihuany leczniczej autorstwa Kukiz’15 „idzie zdecydowanie za daleko”, ponieważ pozwala na „hodowanie konopi na balkonach”.

fot. wikipedia.org
fot. wikipedia.org

– Leki, które są wyprodukowane na bazie konopi indyjskich, są dostępne dla polskich pacjentów i jest spora grupa pacjentów, którzy są leczeni. Mało tego: są leczeni za darmo tymi preparatami – powiedział minister zdrowia.

Projekt Kukiz’15 w najbliższy czwartek ma być dyskutowany w Sejmie. Można przypuszczać, że większości posłów wyda się również nazbyt liberalny. – On nie mówi o leczeniu pacjentów, ale o hodowaniu konopi na balkonach, i o powszechnym dostępie do preparatów, które są po prostu narkotykami – dodał Radziwiłł. – Myślę, że jeśli chodzi o konopie indyjskie, to droga jest dosyć daleka, bo dowody na skuteczność leków z tego obszaru są dosyć słabe, więc jesteśmy w takim miejscu, który lepiej nazywać badaniami, eksperymentalną terapią, czyli taką (co do której) są jakieś sygnały, że może być skuteczna, ale jeszcze daleko do tego, byśmy byli o tym przekonani.

Projekt złożony przez ugrupowanie Kukiza leży w Sejmie już od początku lutego. Były polityk SLD Tomasz Kalita domaga się przyspieszenia prac nad ustawą. Ciężko chory na glejaka mózgu parlamentarzysta od kilku tygodni usiłuje na własnym przykładzie nagłośnić problem dostępu do medycznej marihuany. W tej chwili za posiadanie i uprawę grozi do 3 lat więzienia. Kukiz’15 chce, aby uprawa i sprzedaż do celów leczniczych była w Polsce możliwa. Posłowie chcą powołać do tego specjalną instytucję nadzorczą. W tej chwili procedura zamawiania i sprowadzania leków na bazie oleju konopnego trwa bardzo długo i ociera się o Ministerstwo Zdrowia.

Według wiceministra zdrowia, Jarosława Pinkasa, dostęp do marihuany leczniczej mógłby być łatwiejszy. Z kolei Konstanty Radziwiłł uważa, że jest to jedynie „promocja tego narkotyku”.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Konopie (marihuana0 są MNIEJ szkodliwe iMNIEJj uzależniające zarówno od tytoniu jaki alkoholu. Lekarz Konstanty Radziwiłł powinien uzupełnić swoje medyczne wykształcenie!
    /prof.Jerzy Vetulani – „A w konopiach strach” – wyd. PWN 2016/

    1. Akurat za „komunistycznego” PRLu Polska miała jedną z najmniej restrykcyjnych ustaw anty-narkotykowych na świecie (a środki takie jak marihuana i opiaty były, wbrew potocznym wyobrażeniom, obecne i stosowane w społeczeństwie, vide polski ruch hippisowski, później punkowcy i rastafarianie). Jak Holandia zaczęła liberalizować swoje ustawodawstwo, to wzorowała się m.in. na naszym przykładzie.

      Więc tak zwyczajnie, po ludzku stul ryj libertariański z*ebie, bo p*erdolisz kocopoły. No ale czego się spodziewać po typku, który podpiera się takimi „autorytetami” jak ta ludzka glizda Kelthuz, bo na pewno nie intelektu i fachowości…

    2. @shoom
      Skomentowałem pojęcie, styl myślenia, według którego prawo nie może być liberalne, bo ludzie zrobią sobie krzywdę. A ty o czym innym. Wiem, że za PRL-u konopie były legalne. I co z tego? To ma być argument za tamtym systemem czy co?

      Co do drugiego akapitu, dużo o tobie mówi. Brak ci argumentów, więc zaczynasz bluzgać. Brzydzę się ludźmi, którzy pochodnych słowa „liber” używają jako inwektyw. Są to faszyści lub komuchy, próbujący odebrać mi kontrolę nad tym, co robię i tym, co myślę, słowem – odebrać wolność, czyli najpiękniejszą rzecz, jaką może mieć człowiek. Ale cieszę się, że czytasz moje komentarze. Może kiedyś, za kilka lat, zacznie do ciebie coś powoli docierać. Może.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Ukraina: kolejarze solidarni z górnikami, oligarchowie zdecydowani zdławić protesty

Podziemny protest w kopalniach żelaza w Krzywym Rogu (południowo-wschodnia Ukraina) kontyn…