Pistolet i naboje kal. 45 mm

Co zdaniem Donalda Trumpa najlepiej zrobić, by w USA nie dochodziło już do masakr w szkołach z użyciem broni palnej? Wprowadzić do szkół więcej broni palnej. Trump oznajmił, że jego administracja może właściwie od ręki wyłożyć fundusze na wyszkolenie nawet miliona uzbrojonych nauczycieli.

Założenia swojej „genialnej” koncepcji prezydent wyłożył oczywiście na Twitterze. – Historia pokazuje, że strzelanina w szkole trwa przeciętnie trzy minuty. Policja czy inne siły reagujące w pierwszej kolejności potrzebują na dotarcie na miejsce zbrodni od 5 do 8 minut. Świetnie wyszkoleni, obeznani z bronią nauczyciele/trenerzy rozwiązaliby problem natychmiast, zanim policja przyjedzie – napisał Trump.

W kolejnym wpisie Trump przekonuje, że niezrównoważony umysłowo człowiek, szykujący masakrę z bronią palną, nigdy nie wkroczy do szkoły, w której zastanie uzbrojonych, gotowych do natychmiastowego strzelania nauczycieli. – Musimy działać ofensywnie, sama defensywa nic nie da! – konkluduje prezydent USA.

Związki zawodowe nauczycieli od wczoraj reagują na cały pomysł niedowierzaniem. Bez powodzenia starają się również tłumaczyć, że pedagodzy mają inne zadania. – Nasza praca, nasze umiejętności koncentrują się na nauczaniu, wychowywaniu, wspieraniu uczniów, motywowaniu ich i inspirowaniu – powiedziała wczoraj szefowa Bostońskiego Związku Nauczycieli Jessica Tang. Ostre słowa krytyki popłynęły również ze strony Amerykańskiej Federacji Nauczycieli. O zapobieganie masakrom i bardziej restrykcyjny obrót bronią, nie o dodatkowe zbrojenia, apelowali rodzice ofiar ostatniej masakry w Portland i uczniowie, którzy w czasie jej trwania znajdowali się w budynku.

W czwartek Trump na kolejnym spotkaniu w Białym Domu niewzruszenie ciągnął jednak temat. Oznajmił, że chce wyszkolić i uzbroić określony procent nauczycieli, od 10 do nawet 40 proc., przede wszystkim byłych żołnierzy. Nauczyciele z ukrytymi pistoletami mieliby otrzymywać (to też liczba przykładowa) tysiąc dolarów dodatku do pensji. Zapytany o koszty takiej operacji Trump oznajmił, że nie stanowią one problemu i że szkoły muszą być chronione tak, jak banki.

Nauczyciele i inni użytkownicy mediów społecznościowych błyskawicznie wytknęli prezydentowi hipokryzję – jeszcze niedawno on sam w obraźliwy sposób wyrażał się o kompetencjach pedagogów, jego partia sugerowała i wdrażała cięcia wydatków na szkolnictwo, o podwyżkach dla nauczycieli w ogóle można zapomnieć, jednak kiedy w grę weszła broń palna i wpływy potężnego lobby strzeleckiego, nagle okazało się, że pieniądze dla szkół jednak są.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Przepraszam.. czy „strajk.eu”, to JAWNIE już portal komuszy, zrzeszający zryte, lewackie mózgi – jak Autor i KOMENTATORZY (pieczołowicie ODSIANI, żeby nic niepoprawnego (jak MÓJ niniejszy wpis..) nie ukazało się czasem ?..
    Wszystko w człeku opada, gdy się czyta podobne brednie i pryncypialne prześmiewstwo jednej z bardzo NIELICZNYCH diagnoz i propozycji Trumpa… Debilnia i patatajnia, od której na wymioty wzbiera…

  2. Ja tylko jeszcze żałuje, że te 2 lata temu nie przeszła ta ustawa antyaborcyjna. Gdyby przeszła i naród zaczął by dostawać naprawdę w PiSde to może by się wreszcie obudził.

  3. Jeśli Trump jest taki głupi żeby to zrobić o tym lepiej dla nas. „Kapitaliści sprzedadzą nam sznur na którym ich powiesimy”. Wyobraźcie sobie co by było z „reformą” edukacji PiS i jakby wyglądał strajk szkolny gdyby nauczyciele w Polsce mieli broń. Co z was za lewica.

  4. po takich wypowiedziach doskonale widać na czyjej smyczy chodzi obecny prezio USraela.
    Producenci broni mają głos!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Władze Politechniki Warszawskiej o wtargnięciu policji: akt naruszenia autonomii nie notowany od dekad

Jest reakcja władz Politechniki Warszawskiej na wtargnięcie policyjnego oddziału na teren …