Tego należało oczekiwać: im Zachód mocniej naciskał na Białoruś i im więcej nakładał sankcji na państwo i jego polityków, zostawiając im coraz mniej miejsca na jakiekolwiek manewry, tym łatwiej było się dogadać obu prezydentom. I stało się.

Wczoraj podpisano Dekret Państwa Związkowego, który wieńczy wielomiesięczne prace nad uzgodnieniami dokumentów, które wzajemną współpracę Rosji i Białorusi czynią jeszcze bardziej zwartą.

9 września obaj prezydenci ogłosili, że ostatecznie uzgodniono 28 dokumentów, które określają ramy i istotę wzajemnej integracji. Wówczas Putin powiedział, chodzi o 28 dokumentów nakierowanych na unifikację przepisów w dziedzinie przede wszystkim gospodarki, równoprawność podmiotów dwóch krajów, „budowa finansowych i energetycznych rynków (…) formowanie i realizacja wspólnej polityki rolnej”. Wczorajsze podpisy ostatecznie usankcjonowały powyższe uzgodnienia.

Dzień podpisania Dekretu nie został wybrany przypadkowo. Wczoraj otóż Rosja obchodziła Dzień Jedności, ustanowiony jaklo święto państwowe ku czci wyzwolenia Moskwy od polskich okupantów w 1612 roku. W ten dzień obchodzi się uroczystości zjednoczenia całego narodu i jednocześnie przypomina o odwiecznym konflikcie Rosji z Zachodnią Europą. To także niedwuznaczne wskazanie, że zagadnienie „rosyjskiego świata” łączącego ziemie Wielkiej Rosji w jeden organizm, jest wciąż aktualne.

Dla Polski poza faktem, że integracja dwóch wschodnich sąsiadów oznacza klęskę polskiej polityki wschodniej wobec Białorusi, interesujący powinien być też wątek, o którym niewiele się mówi w Polsce. Otóż podpisano dokument o wspólnej doktrynie wojennej Państwa Związkowego. Podczas rozmów przy omawianiu dokumentu, obie strony wymieniły się informacjami o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej.

„Wspólna doktryna wojenna pozwoli podnieść poziom współdziałania polityki obronnej, szybko dostosować zadania ministerstw obrony z uwzględnieniem zachodzących w regionie zmian sytuacji polityczno-wojskowej”, powiedział sekretarz Państwa Związkowego Dmitrij Miezencew, a minister obrony Rosji Sergiej Szojgu dodał, że będzie ona odpowiedzią na zagrożenia militarne oraz na gospodarcze i polityczne naciski ze strony Zachodu. Przekładając to na zrozumiały język, Rosja daje do zrozumienia, że gotowa jest natychmiast reagować na zachodnie sankcje wobec Białorusi, podobnie jak na zagrożenia wojskowe. To oznacza większe ryzyko dużego konfliktu podczas eskalacji napięć np. na granicy polsko-białoruskiej.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Ziemkiewicz stanie przed sądem za wyzywanie od kurew uczestniczek Strajku Kobiet

Jeden z intelektualnych autorytetów radykalnej prawicy stanie przed Sądem Rejonowym w Wars…