Obecny prezydent Rosji sporo stracił w ostatnim roku u swoich obywateli. Ale wciąż jest niekwestionowanym liderem.

Na pokaźne straty w sondażach z pewnością miały wpływ perturbacje w wewnętrznej polityce Rosji, w tym tak niepopularne decyzje jak ta o podwyższeniu wieku emerytalnego i podwyższeniu podatku VAT. Opozycyjne siły polityczne, zarówno parlamentarne, jak i pozaparlamentarna opozycja, próbowały to wykorzystać, ale poza chwilowym poparciem przede wszystkim Komunistycznej Partii Rosyjskiej Federacji, nie udało się tego przekuć w stały element politycznej rozgrywki o władzę.

Niezależny ośrodek badania opinii publicznej – Lewada Center spytał Rosjan, na kogo by zagłosowali w najbliższą niedzielę, gdyby odbyły się wówczas wybory prezydenckie.

56 proc. obywateli zadeklarowało, że oddałoby głos na Władimira Putina. To znaczący spadek w porównaniu z tym samym okresem zeszłego roku, bo o 10 proc. Problem polega na tym, że następny polityk, na którego obywatele Federacji Rosyjskiej zechcieliby zagłosować, to Władimir Żyrinowski, ale jego poparcie oscyluje wokół zaledwie 5 proc. To i tak wzrost w porównaniu z zeszłym rokiem (2 proc.), ale dużo za mało by myśleć poważnie o wyścigu po władzę. Następny w notowaniach jest Paweł Grudinin, rywal Putina z ostatnich wyborów, z poparciem 4 proc. Pozostali kandydaci mają poparcie w granicach błędu statystycznego. Wśród nich jest fetowany przez zachodnie media opozycjonista Aleksiej Nawalny, który zebrał 1 proc. poparcia, o jeden mniej niż rok temu (2 proc.).

Jednocześnie na pytanie, czy Putin jest odpowiedzialny za problemy, które pojawiły się w kraju za jego panowania, 61 proc. odpowiedziało, że tak, całkowicie to on jest za to odpowiedzialny, a 21 proc. stwierdziło, że jest odpowiedzialny częściowo. Zaledwie 10 proc. stwierdziło, że problemy pojawiły się z powodu nieudolnych i skorumpowanych urzędników, a 6 proc, uważa, że problemy pojawiły się z przyczyn obiektywnych.

Niezależnie zatem od krytycznego spojrzenia obywateli Rosji na swojego prezydenta, wciąż ciszy się on znaczącym i niczym niezagrożonym poparciem.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Unia wkurzona na Turcję, ale bezsilna wobec „szantażu migracyjnego”

Dziś w Brukseli na spotkaniu szefów dyplomacji krajów Unii Europejskiej tematem głównym by…