Znany opozycjonista Aleksiej Nawalny został przewieziony na oddział reanimacyjny do szpitala w Omsku. Podejrzewa się zatrucie.

Aleksiej Nawalny, znany opozycjonista, nieprzejednany wróg prezydenta Władimira Putina i przewodniczący Fundacji Walki z Korupcją znajduje się w omskim szpitalu w ciężkim stanie.

Samolot relacji Tomsk – Moskwa musiał ze względu na stan Nawalnego lądować w Omsku. W trakcie rejsu Nawalny poczuł się źle, w toalecie upadł i na chwile stracił przytomność. Kapitan samolotu podjął decyzję, by ze względu na stan pasażera lądować w Omsku, gdzie na Nawalnego czekała karetka pogotowia, która dostarczyła go do omskiego szpitala. Pacjenta umieszczono na oddziale reanimacji i początkowo lekarze ocenili jego stan jako ciężki, ale stabilny. Potem jednak okazało się, że Nawalny jest w śpiączce. Ostatni komunikat o stanie jego zdrowia jest taki, że jego stan się ustabilizował.

„Biorąc pod uwagę jego stan, w jakim nam go dostarczono, biorąc pod uwagę nieokreśloną pełną diagnozę, to fakt, że nam udało się go ustabilizować i że udało się nam uzyskać pewien kliniczny obraz pacjenta, dał pewien ostrożny cień optymizmu” – powiedział dziennikarzom zastępca głównego lekarza szpitala ds. pierwszej pomocy w Omsku, Anatolij Kaliniczenko. Podkreślił on, że od początku Nawalnym zajmowali się lekarze wielu specjalności – chirurdzy, neurochirurdzy, neurolodzy i toksykolodzy, wykonano kilkanaście badań, w tym analizy krwi i moczu.

Na razie dodatkowych informacji brak.

Rzeczniczka Funduszu Walki z Korupcją (FWK) stwierdziła, że poprzedniego dnia Nawalny nie spożywał alkoholu, a tego dnia rano wypił jedynie herbatę w lotniskowej restauracji. Jej właściciel przekazał już policji cały zapis wideo z feralnego ranka.

Nawalny może być leczony zagranicą, jeśli tego zechce. Prawnicy FWK złożyli już w Komitecie Śledczym Rosji doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z artykułu „Zamach na życie działacza państwowego lub społecznego.”

Przed szpitalem i przed salą, gdzie leży Nawalny, całodobowy dyżur pełnią policjanci.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Trump na tropie postprawdy. Były prezydent USA zakłada własną platformę social media

Zbanowany na wszystkich serwisach społecznościowych jak Twitter i Facebook, Donald Trump d…