Zbyt długi okres kontroli operacyjnej, ograniczanie tajemnicy zawodowej osób do niej zobowiązanych, inwigilacja korespondencji pisemnej i elektronicznej – to tylko niektóre z nowych uprawnień służb, które niepokoją Rzecznika.

youtube.com/Adam Bodnar
youtube.com/Adam Bodnar

Adam Bodnar Rzecznik Praw Obywatelskich, złożył 18 lutego wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie znowelizowanej 15 stycznia Ustawy o Policji. Zaniepokojenie budzi wiele przepisów, dzięki którym Policja i służby specjalne uzyskały narzędzie do nadmiernej inwigilacji Polaków.

– Głównym zarzutem, który kierujemy w kontekście kontroli operacyjnej, jest zbyt długi czas jej trwania. Zgodnie ze znowelizowanymi przepisami kontrola operacyjna będzie mogła trwać aż do 18 miesięcy. Czyli przez półtora roku służby policyjne i służby specjalne będą mogły ustalać treść naszej korespondencji niezależnie od tego, czy ostatecznie zostanie uruchomione na tej podstawie postępowanie karne – ostrzega dr Krzysztof Szczucki z Zespołu Prawa Karnego w Biurze RPO.

Co więcej, osoba inwigilowana nie zostanie chociażby po fakcie poinformowana o tym, że prowadzono wobec niej takie działania, nawet wtedy, gdy nie wykryto żadnych okoliczności mogących uzasadniać pierwotne podejrzenia.

Szczególne zaniepokojenie budzi możliwość ograniczenia tajemnicy zawodowej osób obowiązanych do jej zachowania np. notariuszy, adwokatów, radców prawnych, doradców podatkowych, lekarzy, dziennikarzy. Zwłaszcza wykorzystywanie tajemnicy adwokackiej i radcowskiej narusza podstawowe prawo do obrony i prawo do ochrony życia prywatnego. Nowa ustawa dopuszcza wykorzystywanie pozyskanych od nich informacji bez uprzedniej zgody sądu, według nieostrych kryteriów określanych abstrakcyjnie jako „dobro wymiaru sprawiedliwości”.

„ (…) [D]ecyzja ustawodawcy o wprowadzeniu abstrakcyjnej wartości w postaci dobra wymiaru sprawiedliwości jako kryterium dopuszczalności wykorzystania w postępowaniu karnym informacji uzyskanych za pomocą naruszenia tajemnicy zawodowej powinna budzić duży niepokój” – pisze Rzecznik do Trybunału Konstytucyjnego. Tymczasem, zgodnie z wyrokiem TK z 13 czerwca 2011 r. i Trybunału Sprawiedliwości UE, informacje niejawne mogą być pozyskiwane jedynie w sytuacjach, gdy istnieje zagrożenie poważnym przestępstwem lub bezpieczeństwa państwa.

Pod nową ustawą, Polacy muszą się liczyć z nieograniczonym pobieraniem danych internetowych, telekomunikacyjnych i pocztowych. Takie dane będzie mogła pozyskiwać nie tylko policja, ale i straż graniczna, kontrola skarbowa czy CBA.

RPO zwraca też uwagę, że katalog czynów zabronionych, w przypadku których dopuszczalne jest uzyskiwanie i przetwarzanie takich danych jest określony bardzo szeroko. Niejasny jest też zakres danych internetowych, które mogą zbierane i analizowane przez służby, co również może prowadzić do poważnych nadużyć.

[crp]
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Chciał opijać śmierć Pawła Adamowicza, usłyszał wyrok. „Wolność słowa ma swoje granice”

Sąd Rejonowy w Kościerzynie skazał Kamila J. na prace społeczne za publiczne pochwalanie p…