Sąd Okręgowy w Krakowie nie będzie dalej zajmował się arcybiskupem Markiem Jędraszewskim i jego wypowiedzią o „tęczowej zarazie”, która zastąpiła zarazę „czerwoną”. Słowa katolickiego hierarchy uznano za dopuszczalny sposób głoszenia i nauczania wiary, w świetle podpisanego przez Polskę konkordatu.

– Czerwona zaraza już nie chodzi po naszej ziemi, ale pojawiła się nowa, neomarksistowska, chcąca opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie czerwona, ale tęczowa – powiedział arcybiskup krakowski podczas kazania wygłoszonego 1 sierpnia 2019 r. Jego słowa natychmiast wywołały protesty wśród osób LGBT i ich obrońców, w środowiskach liberalnych oraz lewicowych. Przed krakowską kurią odbyła się pikieta. Stowarzyszenia zajmujące się walką z dyskryminacją oraz osoby prywatne zawiadamiały prokuraturę w sprawie możliwego popełnienia przestępstwa nawoływania do nienawiści. Śledczy uznali jednak, że nic takiego nie miało miejsca.

Ostatecznie również prywatny pozew przeciwko Markowi Jędraszewskiemu został oddalony w I instancji. Sąd Okręgowy w Krakowie powołał się na fakt podpisania przez Polskę konkordatu. Umowa z Watykanem gwarantuje Kościołowi katolickiemu prawo do swobodnego nauczania i głoszenia wiary, a duchowni mogą przy tym używać mocnego języka – uznał sąd.

Krakowska Gazeta Wyborcza dotarła do szczegółów uzasadnienia wyroku. Sędzia twierdził w nim, że „tęczowa zaraza” to ideologia, a nie ludzie, a ideologie mogą zagrażać Kościołowi, jak już zdarzało się w historii. Sędzia uznał również, że zgodnie z katolickim prawem kanonicznym biskup „miał nakaz obrony prawd wiary”, a forma wypowiedzi była dopuszczalna. Padły również słowa o ważnym interesie społecznym i obronie wartości, jakie przekazuje Kościół katolicki.

– Przez sąd została podkreślona autonomia Kościoła w Polsce. To wzmacnia również wolność słowa w Polsce – z satysfakcją komentował wyrok prawnik arcybiskupa, cytowany przez prawicowy portal wpolityce.pl. Z kolei organizacje broniące praw LGBT są orzeczeniem rozczarowane. Magdalena Dropek z krakowskiej fundacji Równość.org powiedziała GW, że gdy położyć z jednej strony nauczanie o miłości bliźniego i szacunku do drugiego człowieka, a z drugiej – słowa o tęczowej zarazie, „to chyba coś jest nie tak”.

patronite
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Trump na tropie postprawdy. Były prezydent USA zakłada własną platformę social media

Zbanowany na wszystkich serwisach społecznościowych jak Twitter i Facebook, Donald Trump d…