Szantaż i naciski na władze samorządowe – to nowy sposób pracy Ministerstwa Obrony Narodowej. Mówią o tym oficjalnie urzędnicy samorządowi.

Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, w rozmowie z RMF opowiedział, jak wyglądały kulisy obchodów wybuchu II wojny światowej na Westerplatte. Jak wiadomo, o czym pisał strajk.eu, podczas uroczystości odczytano apel smoleński zamiast apelu poległych i w gruncie rzeczy uroczystości sprowadziły się do uroczystości smoleńskich.

Antoni Pawlak powiedział wprost:

– Daliśmy się zaszantażować. Wielu z nas tego żałuje. To było nadużycie ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej.

Jak się okazało, wadze miasta nie wyobrażały sobie obchodów rocznicy wybuchu wojny bez asysty wojskowej. To logiczne i zrozumiałe, że wojsko podczas tego typu uroczystości powinno być obecne. Jednak resort Macierewicza postawił sprawę jednoznacznie: asysta wojskowa przybędzie tylko pod warunkiem, że zostanie odczytany apel smoleński. To powtórzenie mechanizmu szantażowania organizatorów, jaki miał miejsce podczas uroczystości obchodów poznańskiego Czerwca 56. Wówczas jednak ani miasto, ani organizacje żyjących jeszcze uczestników tamtych wydarzeń nie poddali się szantażowi. Na Westerplatte jednak nieobecność wojska byłaby niezrozumiała. I stało się tak, jak się stało.

– – Nie spodziewaliśmy się, że 1/3 apelu to będzie apel smoleński. Nie przyszło nam do głowy, że w apelu, które przygotowało Ministerstwo Obrony Narodowej nie będzie nazwiska żadnego z żołnierzy, którzy zginęli na Westerplatte w 1939 roku, natomiast jest 13 nazwisk osób, które zginęły w katastrofie smoleńskiej – powiedział Pawlak.

Rzecznik prezydenta wypowiedział się też w imieniu prezydenta Gdańska, że ten sposób załatwienia sprawy uważa on za „nadużycie” ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej.

Wystąpienie Pawlaka jest desperacką próbą zwrócenia uwagi opinii publicznej, do jakich nieczystych chwytów ucieka się MON, by forsować wszędzie narrację smoleńską. Należy spodziewać się, że teraz PiS będzie za wszelka cenę chciał doprowadzić do odwołania ekipy Adamowicza.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Zarząd LOT chce uznania strajku z 2018 r. za nielegalny. Zarzuca związkom „niezgodny z prawem nacisk ekonomiczny”

Zarząd Polskich Linii Lotniczych LOT zgłosił do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną w sprawi…