Share Button

W Warszawie liberałowie i nominalna lewica pójdą do wyborów razem – według „Gazety Wyborczej” to już właściwie przesądzone. SLD wesprze kandydaturę Rafała Trzaskowskiego (PO) na prezydenta stolicy, a obok Pawła Rabieja z Nowoczesnej wiceprezydentem miałby zostać Sebastian Wierzbicki.

Anonimowy rozmówca zasiadający we władzach Sojuszu Lewicy Demokratycznej powiedział „GW”, że „jest już prawie dogadane, że w stolicy wspólną listę wystawią trzy partie, a na kolejnego wiceprezydenta wejdzie od nas Sebastian Wierzbicki”. Inny działacz, również nieujawniający personaliów, sugerował, że między PO, Nowoczesną i SLD jest dość podobieństw, by zawrzeć porozumienie krajowe i powinno to nastąpić jak najszybciej. – Mówimy o wyborach samorządowych, wszyscy jesteśmy demokratami, więc ustalmy, co się dla nas liczy. To na pewno fundusze europejskie, trzymanie polityków z Sejmu na dystans od samorządu, szeroka obywatelska partycypacja – mówił.

Delegacja SLD w Warszawie składa kwiaty w rocznicę zamordowania Gabriela Narutowicza / fot. Facebook, Ireneusz Tondera

Dla działaczy SLD liczy się również, by opozycja, startując w wyborach jako porozumienie, miała jednak w nazwie komitetu wyborczego nazwy tworzących go podmiotów. No i to, by PO naprawdę podzieliła się miejscami na listach, a nie wykorzystywała ponad miarę pozycję największej opozycyjnej formacji. Rozmówca „GW” dodał, że gdy przewodniczącym Nowoczesnej był Ryszard Petru, szły do przodu rozmowy o koalicji ogólnokrajowej.

Wśród przedstawicieli partii, w której część sympatyków lewicy – choć, zdaje się, topniejąca – nadal pokładała pewne nadzieje, nie widać natomiast specjalnej refleksji nad tym, jak będzie w oczach obywateli i obywatelek wyglądało zacieśnianie współpracy z formacjami, których program kompletnie nie pasuje do lewicowych wartości. Nowoczesna jednoznacznie odwołuje się do klasy średniej, a Platformę Obywatelską w Warszawie doszczętnie skompromitowała afera reprywatyzacyjna. Najwyraźniej przeważył jednak źle rozumiany „pragmatyzm”, wiara w to, że tworzenie koalicji zawsze przekłada się na kumulowanie poparcia dla jej członków, no i to, że radni PO i SLD współpracują w praktyce już dziś. Jeszcze bowiem w listopadzie Sebastian Wierzbicki mówił, że SLD do końca grudnia przedstawi swojego kandydata na prezydenta Warszawy, będzie prowadzić rozmowy z innymi partiami opozycyjnymi, ale najpierw będzie omawiać kwestie programowe, a potem personalne.

Wśród lewicowych aktywistów działających w Warszawie entuzjazmu dla szykowanej koalicji – co nie dziwi – nie widać. – Koalicja wszystkich zwolenników niszczenia zasobu mieszkań komunalnych, promowania reprywatyzacji i prywatyzacji, tworzenia miejskiej oligarchii itp. wreszcie razem – napisał na Facebooku Piotr Ciszewski, działacz na rzecz praw lokatorów i obrony lewicowej pamięci historycznej. Ciszewski przypomniał również, że warszawscy radni SLD nie zaangażowali się poważnie nawet w tak z pozoru oczywistą sprawę, jak obrona nazw ulicy zmienionych w ramach „dekomunizacji”. – Niby proste, niby wydali oświadczenie, ale na Radzie Warszawy nikt od nich nawet nie zabrał głosu w tej sprawie (…) Na pikietach przeciwko fałszowaniu historii też się nigdy nie pojawili – napisał aktywista. 

Share Button

6 komentarzy

  1. Razemowiec napisał:

    jeśli możecie w komentarzach używać słowa „wspólnie” zamiast „razem” to polecam.
    RAZEM wystawi się w lewicowej koalicji i nie ma nic wspólnego z skompromitowaną przez Czarzastego partią , nie warto mieszać nazwy.

  2. Liczyrzepa napisał:

    Pecunia non olet!

  3. sru napisał:

    no i wylazło szydło z worka , symptomy przepoczwarzanie sld obserwujemy już od 2004r teraz larwa staje się zgniłym robalem

  4. PiSdzielec napisał:

    Aktywista ma niestety rację. SLD ma w dupie wyborców. Liczy się tylko to, aby dostać się do koryta. A wyborcy czekają na SLD!! Tylko nikt do nich nie zwraca się, nie rozmawia, nie stara się być z wyborcami na co dzień by wyjaśniać, tłumaczyć czy namawiać młodych wyborców !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ale i tych którym nie należy się pincet z plusem. Tyczy się to także małych wsi, miast i miasteczek.

    • Wiesław Maleski napisał:

      Społeczeństwo od wielu lat tęskni za uczciwymi politykami. Najpierw był Tymiński, Leper, Palikot, Kukiz, Petru… Gdy ci zawiedli zostawało tylko SLD. A co ja ich znam to tam są już TYLKO koniunkturaliści. Doły partyjne są i może uczciwe ale skoro pozwalają na istnienie tych pasożytów – też są w jakimś stopniu winni. Niemrawą alternatywą dzisiaj dla SLD jest RAZEM… ale jakoś się to nie klei. Wybory do samorządów może coś wyjaśnią.

Odpowiedz na „Razemowiecanuluj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*