Na początku listopada do redakcji Tygodnika Podhalańskiego trafiło pismo od zakopiańskiego Prokuratora X- jak nazywa go Jurek Jurecki, wydawca i były naczelny gazety, w sprawie ujawnienia osób odpowiedzialnych za powieszenie tęczowej flagi na krzyżu na Giewoncie. Prokurator domaga się ujawnienia sprawców i żąda od redakcji Tygodnika zwolnienia swoich pracowników z tajemnicy zawodowej.

Wczoraj Jurek Jurecki opublikował na łamach Tygodnika Podhalańskiego felieton na ten temat, informując opinię publiczną o całej sprawie.
Redakcja nie zamierza dać się zastraszyć, co w mocnych słowach podkreśla Jurecki. Nie czuje się winny i w ironiczny sposób daje odpowiedź na prokuratorskie żądania.

„ Niewtajemniczonym warto wyjaśnić, że tajemnica dziennikarska, to wartość za którą każdy prawdziwy dziennikarz prędzej pójdzie siedzieć, niż ją ujawni. (…) Redaktorzy w strachu. Co teraz z nami będzie. Przyjdą nad ranem, komputery zabiorą, a nas wpakują do paki. Szukamy więc zdjęć po komputerach, a tęczowej flagi ani widu, ani słychu. Wreszcie jest – wrzasnął jeden z bystrzejszych redaktorów. Jest Giewont, jest krzyż… ale flaga nie w tych, co trzeba kolorach. Ręce nam opadły. Ktoś nawet w desperacji zaproponował, że w Photoshopie można te kilka kolorów dorzucić, ale kolegium redakcyjne tego zuchwałego pomysłu nie przyjęło, choć przyznało, że pomysł jest nowatorski” – pisze w tygodniku Jurecki.

14 sierpnia b.r. nieznani sprawcy zawiesili tęczową flagę na Giewoncie. Jak można przypuszczać w geście solidarności z osobami LGBT, piętnowanymi intensywnie przez Rząd. Latem w całej Polsce na pomnikach wieszano tęczowe flagi, a osoby za to odpowiedzialne były zatrzymywane przez policję, prokuratorzy podejmowali próby karania i zastraszania aktywistów odpowiedzialnych za te „akty wandalizmu”. W Zakopanem flaga zawisła na charakterystycznym krzyżu na Giewoncie. Nie była to jednak pierwsza manifestacja polityczna w tym świętym dla wielu osób miejscu. Niedawno zawisł tam baner Strajku Kobiet przeciwko przemocy, a przed wyborami na krzyżu pojawił się baner z Andrzejem Dudą i biało-czerwona flaga. Jednak dopiero tęcza zelektryzowała opinię publiczną a prokuratura ruszyła w pościg zaczynając od redakcji lokalnego tygodnika.

Redakcja TP napisała zażalenie na decyzję prokuratora. Wytykają błędy w samym wniosku i nie zamierzają rezygnować z prawa do zachowania tajemnicy zawodowej. -To jest fundament naszej pracy i społecznego zaufania do dziennikarzy- komentuje Jurecki w rozmowie ze Strajk.eu.

Dziennikarze mają trochę pod górkę ostatnimi czasy. Legitymowanie podczas pracy, uniemożliwianie wykonywania swoich obowiązków przez służby, zatrzymania i najazdy prokuratorskie na redakcje stają się coraz popularniejszą praktyką pod rządami PiS.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Estonia: Jak rozpadła się prawicowo-liberalna koalicja rządowa

14 stycznia 2021 roku oficjalnie upadł drugi rząd premiera Jüriego Ratasa. Koalicja utworz…