Partia Smer – Socjalna Demokracja wygrała wybory do słowackiej Rady Narodowej. Formacja dotychczasowego premiera, Roberta Fico nie będzie jednak w stanie samodzielnie sprawować władzy. Najbardziej prawdopodobna jest koalicja z prawicową ekstremą.

Wybory na Słowacji, przy urnie premier Robert Fico  / facebook.com/RobertFico
Wybory na Słowacji, przy urnie premier Robert Fico / facebook.com/RobertFico

Według wstępnych wyników, SMER-SD zdobył 28,3 proc. głosów. Taki wynik przełoży się na 49 mandatów w 150 osobowym parlemencie. Oznacza to, że rządząca ekipa straci aż 34 deputowanych w porównaniu z poprzednimi wyborami i konieczne będzie znalezienie koalicjanta.

Wszystko wskazuje na to, że partia Ficy wejdzie w alians z nacjonalistami ze Słowackiej Partii Narodowej, z którymi rządziła już w latach 2006-10. Właśnie z powodu bliskości ze skrajną prawicą SMER – SD został wykluczony z frakcji socjalistów w Parlamencie Europejskim. Słowaccy socjaldemokraci sami jednak operują językiem antyimigranckim i nacjonalistycznym, zatem sojusz z SPN jest dla nich całkowicie naturalnym wyborem.

Drugie miejsce w sobotnich wyborach zajęła neoliberalna partia Wolność i Solidarność, która uzyskała 11,3 proc. głosów i 22 fotele w Radzie Narodowej. Na trzeciej pozycji uplasowała się konserwa, występująca pod mylącą nazwą Zwykli Ludzie i Niezależne Jednostki. Zaufało im 11,2 proc. wyborców, co przełoży sie na 18 miejsc w parlamencie. Czwartę miejsce przypadło nacjonalistom (8 proc. i 13 mandatów). Swoich reprezentantów w Bratysławie będzie mieć również partia mniejszości węgierskiej oraz kilka mniejszych ugrupowań prawicowych.

Teraz Roberta Ficę i jego współpracowników czeka mozolna praca nad montowaniem koalicji, gdyż sojusz SMER-SD z nacjonalistami nie wystarczy do osiągnięcia potrzebnej do rządzenia większości. Prawdopodobnie premier będzie starał się włączyć do rządu mniejsze partie prawicy. Koalicja w każdym wariancie będzie bardzo krucha, a widmo kolejnych wyborów parlamentarnych, w sytuacji, gdy SMER – SD traci obecnie poparcie społeczne, sprawi, że nowy rząd będzie mieć dużo mniejszą moc polityczną od poprzedniego.

SMER-SD podczas kampanii wyborczej szafował retoryką antyimigrancką, patriotyczno-narodową, ksenofobiczną i antyneoliberalną. Mimo niewątpliwie szowinistycznego profilu, który dyskwalifikuje partię Ficy jako formację lewicową, trzeba przyznać, że udało jej skruszyć hegemonię wolnorynkowego dogmatyzmu. SMER podczas swoich rządów zlikwidował m.in. niezwykle szkodliwy społeczne podatek liniowy, zastępując go progresywnym.

[crp]

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. to i tak sukces, że wygrał SMER, przy takiej nagonce „słowackich” mediów, odpowiedników tvn24, czy gazwyb

  2. Jest pan wielki panie Nowak! Udało się panu sklasyfikować dwie lewice : proislamską lewicę której szanowny pan jest wyznawcą i antyislamską lewicę której wyznawcą jest pan Fico. I to wszystko w krajach w których wyznawcy islamu praktycznie nie istnieją. Zadziwiający debilizm.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Rekonstrukcja rządu: w dobie kryzysu resort pracy trafi w ręce neoliberałów z Porozumienia. Powrót Gowina?

Po podpisaniu nowej umowy koalicyjnej PiS może przystąpić do prawdziwej rekonstrukcji rząd…