Site icon Portal informacyjny STRAJK

Sondaż: Polacy przeciwko PiS w sprawie burdelu w kamienicy szefa NIK

youtube.com

Obecny prezes NIK, zwany „Pancernym Marianem” powinien zostać odwołany – tak uważa ponad połowa respondentów sondażu przeprowadzonego przez  SW Research dla „Rzeczpospolitej”.

Badanie potwierdza, że nawet wyborcy PiS niekoniecznie przychylnie patrzą na poczynania partii rządzącej, a będą na nią głosować, bo uważają, że jest im w stanie zapewnić wymierne korzyści.

52 proc. uczestników sondażu nie ma wątpliwości – Marian Banaś nie powinien zostać szefem Najwyższej Izby Kontroli, a pisowska większość w Sejmie i Senacie miała obowiązek rzetelnej weryfikacji kandydata na tak ważne stanowisko. Z tego obowiązku się jednak nie wywiązała.

35,6 proc. respondentów nie wyrobiło sobie jeszcze zdania w związku z aferą, a .12,4 proc. zbadanych nie ma wątpliwości, że PiS postąpiło słusznie, powołując „pancernego Mariana”.

– Częściej na błąd w tej sprawie wskazują mężczyźni (54 proc.), osoby o wykształceniu wyższym (54%) oraz badani z miast od 100 do 199 tys. mieszkańców (65 proc.). Wraz ze wzrostem wieku rośnie odsetek osób, które uważają, że Marian Banaś na stanowisku prezesa NIK to błąd – skomentował wyniki w rozmowie z „GW” Piotr Zimolzak z SW Research.

Do czasu wyjaśnienia sprawy, Marian Banaś przebywa na urlopie, jego obowiązki przejęła tymczasowo Małgorzata Motylow, nieznana praktycznie nikomu kontrolerka NIK z Trójmiasta.

We wrześniu dzięki reporterom „Superwizjera” dowiedzieliśmy się, że Marian Banaś jest właścicielem kamienicy przy ul. Krasickiego 24 w Krakowie. Reporterzy ustalili, że w budynku znajduje się przestrzeń hotelowa, podnajmowana na godziny pracownicom seksualnym i ich klientom. Koordynatorem biznesu, napotkanym przez dziennikarzy przy recepcji jest 47-letni Janusz K., znany organom ścigania pod pseudonimem „Paolo”, członek krakowskiego półświatka, w połowie ubiegłej dekady, jak donosi „Gazeta Wyborcza”, uczestnik krwawych porachunków o wpływy w biznesie sutenerskim. Przyciśnięty przez reporterów „Paolo” zadzwonił przy nich do samego Banasia, który, jak wynika z nagrania, zalecił mu z żurnalistami nie rozmawiać. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że Banaś nie odnotował własności kamienicy w oświadczeniu podatkowym.

Exit mobile version