Od ośmiu lat zarobki pracowników Gimplastu, części międzynarodowego koncernu Bitron, produkującego sprzęt AGD, oscylują w okolicach płacy minimalnej. Sytuacja stopniowo ulega poprawie odkąd załoga założyła komisję związku zawodowego. Teraz przed nimi najważniejsza bitwa – o podwyżki dla wszystkich pracowników.

Pracownicy firmy Gimplast domagają się podwyżek / solidarnosckatowice.pl
Pracownicy firmy Gimplast domagają się podwyżek / solidarnosckatowice.pl

Jak podaje strona katowickiej “Solidarności”, działająca w ramach firmy Gimplast komisja zakładowa poinformowała 5 lutego pracodawcę o swoich oczekiwaniach. Żądania są jasne – ustalenie płacy minimalnej na poziomie firmy w wysokości 2 tys. zł brutto. Pracownicy argumentują, że to stawka, dzięki której będą w stanie normalnie funkcjonować. – Przy obecnych zarobkach większość z nas ma problem z opłaceniem rachunków czy szkolnych potrzeb naszych dzieci – mówi jedna z pracownic.

“Solidarność” działa w Bitronie, który jest właścicielem Gimplastu, od 2012 roku. Od tego czasu pozycja przetargowa pracowników powoli się wzmacnia. Jednym z przykładów skutecznej działalności jest przywrócenie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, zlikwidowanego za zgodą załogi w 2008 roku. – Ludzie chcieli wtedy pomóc pracodawcy, ale zostali wykorzystani. Przez ponad cztery lata fundusz nie funkcjonował. Gdy objęliśmy zakład swoją działalnością od razu, przystąpiliśmy do rozmów w tej sprawie. Uznaliśmy, że minęło wystarczająco dużo czasu, aby pracodawca mógł odbudować zakład i powinien jak najszybciej przywrócić odpis na świadczenia, które załodze się należą – tłumaczy Izabela Będkowska, przewodnicząca Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „Solidarność” Bitron Poland. Do innych osiągnięć związku należy wywalczenie dwóch jednorazowych premii w 2015 roku – świątecznej w wysokości 500 zł brutto i wakacyjnej w kwocie 600 zł brutto. – W jednakowej wysokości otrzymali je wszyscy pracownicy spółki – mówi z dumą przewodnicząca.

Gimplast jest częścią międzynarodowej grupy Bitron. Zajmuje się produkcją podzespołów do sprzętu AGD. Zatrudnia obecnie około 200 osób. Niestety połowa z nich jest dostarczana przez niewolnicze agencje pracy tymczasowej. Pracownicy agencyjni zarabiają w większości przypadków poniżej stawki minimalnej i nie należą do związku zawodowego. “Solidarność” domaga się jednak podwyżek również dla nich.

[crp]
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Co słychać u „obrońców normalności”. Prawicowy kibol zgwałcił wibratorem mężczyznę

Bartosz N., członek chuligańskiej grupy „Young Freaks”, skupiającej pseudokibi…