Redaktor naczelny tygodnika „Nie” został w październiku 2018 skazany na 120 tys. zł grzywny w związku z obrazą uczuć religijnych za publikację grafiki „zdziwionego Jezusa” na okładce swojej gazety. Odwołał się od wyroku. 12 marca Sąd Okręgowy wyda orzeczenie w sprawie, która już jest precedensowa w kwestii wolności wypowiedzi mediów i krytyki kultu religijnego.

Długowłosy mężczyzna wpisany w znak zakazu, ilustrujący tekst o masowym odchodzeniu wiernych z kościoła katolickiego, został przez sędziego Rafała Stępaka uznany za obraźliwy i wydał wyrok trzy razy surowszy niż domagało się tego oskarżenie (w sumie Urban musi zapłacić 120 tys. zł i 30 tys. kosztów sądowych). O obrazę uczuć religijnych oskarżyło go sześć osób.

– Sąd orzekający sięgnął daleko poza rysunek, analizował całą działalność Jerzego Urbana. A to świadczy o określonym nastawieniu sądu do oskarżonego i ewidentnym braku bezstronności – powiedział adwokat Urbana, Kazimierz Pawelec.

Sam naczelny tygodnika „Nie” również nie kryje oburzenia: – Ateizm jest dozwolony w Polsce, ale w istocie jest niedozwolony. Wygląda na to, że już samo powiedzenie „Boga nie ma” może ranić uczucia religijne. Opublikowaliśmy ten rysunek później wiele razy, bo wiemy, że tzw. gorliwi katolicy nas nie czytają, i nie powinni. Naprawdę nie wiedziałem, że akurat serce jest przedmiotem kultu, nikt nie jest zobowiązany tak szczegółowo znać obce sobie religie. Poza tym to nieprawda, że byli jacyś ludzie obrażeni. Jeden człowiek zobaczył gdzieś w supermarkecie ten rysunek, nie kupił gazety, nie przeczytał artykułu, tylko go zobaczył. I zwrócił się, przypuszczalnie, choć się do tego nie przyznaje, do pięciu innych gorliwych religijnie osób, żeby się oburzyły – powiedział w wywiadzie z Agnieszką Kublik.- Nikt więcej przez całe lata, a myśmy co najmniej 24 razy powtarzali publikację tego rysunku, nie zgłosił się ani do nas, ani do prokuratury, że obrażamy jego uczucia religijne. A uczucia jednej osoby zawsze łatwo jest obrazić, bo to jest kwestia siły uczuć. Jeśli ktoś ma bardzo dobre mniemanie o sobie na przykład, to go uraża wszystko, co o nim się krytycznego czy złego powie.

W sprawę włączyła się Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Zaś sędzia  Mariusz Jackowski „z uwagi na zawiłość sprawy” stwierdził, że wyrok ogłosi 12 marca.

patronite

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Syndrom sędziów (i prokuratorów) posiadających jedynie słuszny pogląd na poglądy innych obywateli RP to polska specjalność… nie ma to nic wspólnego z prawem i zgodnym z prawem osądem czynów, wystarczy że sądowi nie podoba się człowiek, jakim go sąd postrzega. Wystarczy przypomnieć sprawę Piskorskiego. Co z tym zrobić? Nie mam pojęcia… prawo to suche paragrafy, ale na końcu zawsze decyduje człowiek, który nie potrafi wznieść się ponad swoje prywatne emocje. Niestety, taki człowiek trzyma w ręku miecz państwa, a sądzony jest absolutnie bezbronny, bo jego obrona to fikcja. Nie wiem… może sprawę załatwiłaby ława przysięgłych, wybieranych wspólnie przez prokuratora i obrońcę?

    1. Instytucja ławy przysięgłych stosowana jest w sądownictwie amerykańskim.

      Od niesprawiedliwych lub niesłusznych wyroków tam się aż roi. Oznacza to że to nie jest dobre rozwiązanie.

      Wydaje się że nie znamy na razie dobrego rozwiązania.

  2. Urban nie jest chamem, jest bardzo mądrym człowiekiem, świetnym redaktorem i dziennikarzem. Na łamach NIE publikuje teksty, ujawniające istotne społecznie sprawy które dopiero po paru latach przedostają się do dziennikarskiego głównego nurtu.

    Stylu NIE można nie lubić, ale to kwestia gustu. Większość krytyków po prostu nie lubi niezależnego dziennikarstwa, każdy więc sposób by zneutralizować, wyciszyć przekaz – lub jak w tym przypadku zamknąć usta – jest dobry.

    Tylko dla kogo i czego dobry? Na pewno nie dla społeczeństwa i nie dla wolnej myśli w Polsce.

  3. Jakby w tym kraju tylko Urban był chamem…. Wyjdź tylko z domu a wielu ujrzysz. A może nie musisz wychodzić…..?

  4. Urban jest od przynajmniej 30 lat znany z bycia totalnym CHAMEM. I za to chamstwo powinien odpowiadać. Jego ateizm wszyscy mają gdzieś, bo to jego sprawa, ale publiczne chamstwo mało kto toleruje.

    1. Ale proces miał nie za chamstwo a za „obrazę uczuć religijnych”. Z paragrafu rodem ze średniowiecza.

      I to jest zło.

    2. jakiś paragraf za chamstwo kolega proponuje…? ale wtedy trzeba by powsadzać setki tysięcy Polaków… od autorów wpisów poczynając

    3. Na początek proponuję zlikwidowanie paragrafu „o obrazie uczuć religijnych”.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Policja „ubolewa” z powodu wkroczenia na Politechnikę Warszawską. Mundurowi „nie wiedzieli”, gdzie są

Nadinspektor Paweł Dobrodziej, Komendant Stołeczny Policji, w specjalnym liście do rektora…