Site icon Portal informacyjny STRAJK

Sudan: zamach stanu z brakiem chleba w tle

Przywódca junty sudańskiej gen. al-Burhan. youtube

Sudański gen. Abdel Fatah al-Burhan rozwiązał dziś tymczasowe, cywilne władze kraju, wprowadził stan wyjątkowy, kazał aresztować wszystkich cywilów z rządu (wraz z premierem) i ogłosił się szefem junty. Generał wystąpił w świeżo zdobytej przez armię telewizji, gdzie zapewnił, że do końca przyszłego roku powstanie w Sudanie cywilny rząd, ale inny. Kraj tymczasem coraz bardziej głodny.

 

Ludzie wyszli na ulice przeciw wojskowym, Chartum. twitter

Biuro obalonego premiera Abdallaha Hamdoka zdążyło jeszcze wezwać do manifestacji przeciw wojskowym. Pod siedzibę armii w stolicy przyszły tysiące ludzi, by „bronić rewolucji”, tj. cywilnego procesu transformacji politycznej po obaleniu dwa lata temu rządzącego 30 lat dyktatora Omara al-Beszira. Żołnierze otworzyli ogień do tłumu, było co najmniej kilkunastu rannych. Internet i telefony przestały działać. Od kilku miesięcy dochodziło w kraju do manifestacji zarówno zwolenników cywilnego rządu, jak i fanów wojska, które właściwie od niepodległości pociągało tam za sznurki.

W Chartumie, jak i innych miastach kraju, panuje nerwowa atmosfera z powodu ciągłych braków żywności i szczególnie chleba. Główną przyczyną jest blokada najważniejszego portu kraju Port Sudan nad Morzem Czerwonym. Setki ciężarówek od wielu dni stoją unieruchomione w porcie, który nie przyjmuje już żadnych statków, by nie płacić kar za nierozładowanie. Port blokują ludzie miejscowego plemiennego watażki Tirika Sajeda, zwolennika wojskowych. Część Sudańczyków ma nadzieję, że wraz z wygraną junty, da się znowu kupić chleb. Dawna opozycja wobec dyktatury jest podzielona.

Tak się złożyło, że gdy w Chartumie rozgrywał się zamach stanu i trwały szerokie aresztowania cywilnych polityków, przebywał tam Jeffrey Feltman, specjalny wysłannik Waszyngtonu do Sudanu. Pierwszą rzeczą, o którą zwrócił się do nowego rządu było pytanie, czy uznaje on podpisany niedawno układ o normalizacji stosunków z Izraelem, ale uspokoił go sam gen. al-Burhan, zapewniając, że państwo sudańskie uznaje wszystkie podpisane wcześniej układy.

 

Exit mobile version