Liderka stowarzyszenia Inicjatywa Polska zapowiada złożenie do Sejmu ustawy oddzielającej kościół od państwa. Jej stowarzyszenie we współpracy z Kongresem Świeckości ma wypracować projekt do końca kwietnia. Potem muszą zebrać co najmniej 100 tys. podpisów.

www.facebook.com/photo.php?f

Moment jest dobry. Podczas ubiegłotygodniowych czarnych protestów przeciwko ustawie zaostrzającej i tak bardzo restrykcyjną na tle Europy ustawę antyaborcyjną, widoczne były hasła antyklerykalne. Na przyspieszenie prac nad barbarzyńską ustawą wielokrotnie apelował Episkopat, co przez wiele osób zostało odebrane jako ingerowanie władzy kościelnej w sferę tworzenia prawa. W ubiegły piątek projektem Kai Godek miała się zająć sejmowa komisja polityki społecznej i rodzinnej, lecz pod wpływem zapowiedzi protestu, jej posiedzenie zostało odwołane.

Obywatelska inicjatywa ustawodawcza daje możliwość prezentacji swojego projektu ustawy na forum parlamentu. Może więc zapewnić medialną widoczność. Często sięgają po nią środowiska pozaparlamentarne. Na przykład kilka dni temu Sejm odrzucił projekt ustawy, który łagodził skutki „ustawy dezubekizacyjnej”. Swoje projekty zapowiedzieli także m.in. byli korwinowcy z KNP (w sprawie handlu w niedzielę) oraz antyszczepionkowcy. Barbara Nowacka była już pełnomocniczką projektu „Ratujmy Kobiety”, a w styczniu br. zapowiedziała kolejne obywatelskie ustawy (w kwestii antykoncepcji i środowiska). Żeby móc je jednak wprowadzić pod obrady Sejmu, trzeba zebrać 100 tys. podpisów, co jest sporym wyzwaniem. Na razie nie wiadomo kto je będzie zbierał.

W rozmowie z Polską Agencją Prasową Nowacka stwierdziła, że jej projekt będzie dotyczył m.in. finansowania religii w szkołach, świeckości urzędów czy „regulacji spraw gospodarczych dotyczących kościoła”. O konkretach nie chciała rozmawiać ze STRAJKIEM.

– Projekt nie jest jeszcze gotowy. O szczegółach będę mogła opowiedzieć, gdy zostanie złożony u marszałka sejmu, pod koniec kwietnia. – powiedziała.

Zobacz także

To ostatni chyba sondaż przed ciszą wyborczą. Obiecuje niespodzianki

Oczywiście, trzeba mieć na uwadze, kto zamawiał, a więc płacił, ale zostawmy to: pracownia…