Site icon Portal informacyjny STRAJK

Święta w Betlejem. Nie ma zabitych, Palestyńczycy śpiewają

Izraelski mur separacyjny z portretem palestyńskiej bohaterki Leili Chaled. twitter

Dziś między Betlejem a Jerozolimą stoi wysoki mur separacyjny, który oddziela Izrael od terytoriów okupowanych, gdzie znajduje się domniemane miejsce urodzin Jezusa. To już Zachodni Brzeg Jordanu, część Palestyny podbita i kolonizowana przez Izraelczyków od 1967 r. Chcieli tu przyjechać na uroczystości palestyńscy chrześcijanie z zamkniętej Strefy Gazy, lecz niewielu udało się dotrzeć.

Św. Mikołaje w Betlejem, 2017. palinfo

Przez plac przed Bazyliką Narodzenia przeszła dziś rano mała defilada palestyńskich harcerzy w niebiesko-żółto-beżowych mundurkach, przy dźwiękach kobz i bębnów, co wzbudziło oklaski turystów. W tym roku jest ich więcej niż ostatnio, gdyż nie doszło do tradycyjnych napięć między palestyńskimi św. Mikołajami a izraelskim wojskiem. Miasto wygląda szczególnie odświętnie, z głośników rozlegają się palestyńskie kolędy i dużo ludzi jest przejętych, bo do Betlejem wróciła kołyska Jezusa, po ponad tysiącleciu przebywania w Europie.

Chodzi o kawałek drewna, który miał być częścią żłobu ledwo narodzonego chłopca. Sześćset lat później przedmiot wyjechał do Europy, a po ponad 1300 następnych latach wrócił. Na betlejemskiej pasterce będzie sam przewodniczący Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas. Przed miejscem, gdzie miał urodzić się Jezusek, stała rano kolejka Portugalczyków, Nigeryjczyków i Francuzów.

Betlejem, flash90

Turyści dotarli do Betlejem, ale Izraelczycy w tym roku odpowiadali Palestyńczykom z Gazy pozytywnie na jedynie co szóste podanie o pozwolenie odwiedzenia Betlejem w okresie świątecznym. Dwa lata temu doszło tu do manifestacji protestu, gdy Trump przeniósł ambasadę USA do Jerozolimy i uznał izraelską aneksję miasta. Zresztą od lat giną tu Palestyńczycy, czasem Izraelczycy. W tym roku jest tu chwila pokoju.

 

Exit mobile version