Nie ma końca tragedia Syrii. Przynajmniej 28 osób zginęło w wiosce Has w ataku, który zniszczył miejscową szkołę. Nie ma również widoków na zakończenie tragedii ludności cywilnej Aleppo.

fot. https://www.youtube.com/watch?v=SLJgNSupnwI
fot. https://www.youtube.com/watch?v=SLJgNSupnwI

O uderzeniu na szkołę w Hass jako pierwsze poinformowało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka, krótko po nim także związany z opozycją Idlib Media Center. Od początku relacje o wydarzeniu zawierały sprzeczności: mówiono o zniszczeniu dwóch szkół, potem okazało się, że to jeden zespół placówek, SOHR wskazywało, że zniszczyło go bombardowanie, medialni aktywiści opozycji – że atak rakietowy. Niestety, nie zmienia to samej tragicznej istoty sprawy: wskutek ataku życie straciło 22 uczniów i sześciu nauczycieli.

Według agendy ONZ zajmującej się prawami dzieci, jeśli okaże się, że atak został celowo skierowany na szkołę, mamy do czynienia ze zbrodnią wojenną. Na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ o zniszczenie szkoły oskarżono Rosję. Moskwa utrzymuje, że w ostatnich dniach nie przeprowadzała żadnych ataków powietrznych w prowincji Idlib, natomiast syryjska państwowa telewizja – że na terenie tym atakowano wyłącznie pozycje fundamentalistów. Prowincja Idlib jest ich bastionem: faktyczną kontrolę nad tą częścią Syrii utrzymuje Armia Podboju, koalicja kilku radykalnie islamskich organizacji antyasadowskich, z których największe znaczenie mają Ahrar asz-Szam (Wolni Ludzie Lewantu), utworzeni przez dawnych działaczy syryjskich Braci Muzułmańskich i dawna odnoga Al-Ka’idy – Front Podboju Lewantu. Rozrost Armii Podboju nie byłby możliwy, gdyby nie fakt, że prowincja Idlib graniczy z Turcją, z której regularnie napływa broń i nowi ochotnicy i w której mogą otrzymywać pomoc ranni rebelianci.

Ambasador Rosji Witalij Czurkin stwierdził, że Rosja zbada przebieg tragicznego wydarzenia. Zaznaczył, że do tej pory relacje o wydarzeniu albo w ogóle nie wskazują potencjalnych sprawców (tak jest w raporcie UNICEF-u), albo pochodzą ze źródeł o słabej reputacji. Dyplomata poruszył również na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ kwestię ewakuacji cywilów z oblężonych dzielnic Aleppo. Zarzucił organizacji, że nie wywarła należytej presji na państwa wspierające opozycyjnych bojowników, by ci pozwolili cywilom opuścić miasto przez korytarze humanitarne podczas ośmiodniowej przerwy w bombardowaniach. Na zarzuty te odpowiadał podsekretarz generalny ONZ ds. humanitarnych, Stephen O’Brien, który w dramatycznym wystąpieniu oskarżył o wywołanie tragedii cywilów zarówno wojsko syryjskie i jego rosyjskich sojuszników, jak i niektóre organizacje opozycyjne. To Ruch im. Nur ad-Dina i Ahrar asz-Szam uniemożliwili agendom ONZ rozpoczęcie operacji humanitarnej w Aleppo 23 października, oznajmił.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Sukces strajku związkowców z Barcelony. Nissan odracza zamknięcie fabryk o rok

            Koncern Nissan i związki zawodowe z zakładów w Barcelonie osiągnęły w środę po…